|
Rockers
|
 |
« Odpowiedz #15 : 14 Marzec, 2010, 22:08:58 » |
|
Chłopaki, nie ma się co spierac i roc sobie wyrzutów. Jeden chodzi na siatkę, drugi na nogę, trzeci lubi szachy, tyle. Ja osobiście byłem na paru meczach piłki nożnej, nie tylko w Suwałkach, ale też w Olsztynie. I co? Przez 90 minut jakoś nie czułem, ze jestem na meczu. Z jednej strony 'j...c PZPN', z drugiej 'sędzia c..j', z trzeciej 'kto nie skacze ten z policji', później znowu 'j..c PZPN', a na koncu gdy policja pojawia sie na stadionie caly stadion krzyczy 'w..........c'. Ok, tyle, że obok siedzi ojciec z dwójką dzieci. To jest sportowe widowisko? Będąc w Olsztynie dostałem gazem po oczach przy wychodzeniu ze stadionu, bo grupa kiboli rzuciła się na policję, a oberwała za to cała gromada kibiców. Wolę przyjśc na mecz Ślepska, gdzie dzieje się dużo, doping jest jaki jest, ale to dopiero początki, a drużyna przeciwna witana jest brawami, a nie stekiem wyzwisk i gwizdów. Kto był na wczorajszym meczu wie, jak duże brawa zebrał przeciwny zespół. I to jest doping, to są kibice.
|