Autor Wątek: Teorie spiskowe  (Przeczytany 43705 razy)

Offline sq4fxu

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 188
Odp: Teorie spiskowe
« Odpowiedź #90 dnia: 01 Maj, 2010, 06:58:13 »

Offline sq4fxu

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 188
« Ostatnia zmiana: 21 Maj, 2010, 20:23:02 wysłana przez marcim »

Offline sq4fxu

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 188
Odp: Teorie spiskowe
« Odpowiedź #92 dnia: 25 Maj, 2010, 07:02:55 »
Narazie wrzucam to tutaj. Podesłałem angielsko języczny filmik o wycieku ropy w zatoce meksykańskiej  dla bratanka . Bo słyszałem że ta ropa wycieka nie tylko z otworu,ale z wielu innych miejsc. Tak rzekomo podawała straż przybrzeżna. I oto co odpisał.   [2010-05-24 22:50:30--  ten gość mówi że wszystkie filmy które widział to co jest na nich, to nie wygląda na olej, tylko na siarkę,  czyli wulkan  it poza tym  gość mówi, że to jest bardziej toksyczne i niebiezpieczne dla ludzi niż olej .   Wszyscy mogą to poczuć na ziemi.    cos jeszcze wspomina, ze możliwe ze to specjalnie się wwiercili w wulkan żeby zniszczyć ludność  bo z tym to sie nie da nic zrobic... Niejaki Kredo Mutwa afrykański awatar to przepowiedział że być może połowa ludzi zginie z powodu ropy. To ludzie wyszli z konferencji. A  niedługo potem nastapił ten wyciek.--- Pozostawiam bez komentarza.

Offline TuneR

  • Mega Poster
  • *****
  • Wiadomości: 1055
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Teorie spiskowe
« Odpowiedź #93 dnia: 25 Maj, 2010, 07:39:28 »
Ach te masońskie spiski.

Offline sq4fxu

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 188
Odp: Teorie spiskowe
« Odpowiedź #94 dnia: 03 Cze, 2010, 20:17:45 »
Komu bije dzwon. Dla prawdziwych patriotów Polecam.   http://www.kworum.com.pl/art3202,komu_bije_dzwon_.html

Offline wojtek_kosynier

  • Super Poster
  • ****
  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Teorie spiskowe
« Odpowiedź #95 dnia: 04 Cze, 2010, 19:43:05 »
No to wypowiem się jako "nieprawdziwy patriota"...
Owszem mamy mieć prawo, że zapis z czarnych skrzynek został sfabrykowany przez Rosjan. Jest tylko jedno ale... Wiesz jakie sq4fxu ? Ano takie, że była jeszcze jedna czarna skrzynka polskiej produkcji, która już parę dni po katastrofie trafiła do Polski (Rosjanie raczej sami by jej nie odczytali). W ten sposób nasi śledczy bedą mogli zweryfikować wiarygodność...
Co do rozbieżności czasowych (przerwanie linii, czas wypadku). Przyznaję intrygujące, tylko najpierw należało by wziąć za pewnik, że wszyscy w Rosji mają ustawione zegary z dokładnością po paru sekund...
Autor - niejaki Rafał Klimuszko - z niezachwianą pewnością twierdzi, że każdy pilot wylądowałby przy takiej pogodzie. Wyjaśnij mi sq4fxu kim on jest? Byłym pilotem? Jest Specjalistą? Ekspertem? Otóż procedury są jasne, przy braku widoczności nie można schodzić poniżej 120 m! I basta! Komenda Horyzont (u Rosjan brzmi ona goryzont) nie oznacza bynajmniej określenia wysokości pasa (0m), a natychmiastowe nakazanie wyrównania lotu...
Klimuszko z sarkazmem pisze, że Rosjanie tak długo odczytywali skrzynki. Moim zdaniem zdecydowanie za krótko, stąd zresztą tyle "dziur"...
Autor powołuje się na amerykańskie zdjęcia satelitarne ukazujące prawdę. Oczywiście nas sojusznik ma nas w d...e. Tylko jaki ma w tym interes?
Owszem na tym etapie śledztwa nie można wykluczyć wszystkiego - awarii techniczej, bomby, impulsu elektromagnetycznego, zestrzelenia rakietą czy inną procą. Wiele wskazuje jednak na błąd ludzki. Przeważnie katastrofy - i to nie tylko lotnicze - wynikają ze splotu fatalnych okoliczności. Bardzo możliwe, że do wypadku przyczyniło się błędne działanie i kontrolerów, jak i samej załogi.
Wiem, wiem już słyszę te oburzenie, jakieś to niepatriotyczne! Ale sam fakt, że załoga zeszła poniżej 120 metrów, świadczy o tym, iż postępowała nieprofesjonalnie.
A co będzie gdy z odszumionych rozmów jasno będzie wynikać, że piloci byli poddawani naciskom? Po "aferze gruzińskiej" Ś.P. Prezydent cisną polotowi, że się "policzą". Inny z polityków nazwał takie postępowanie lękliwym (no, jakoś tak). I co? Obaj zginęli w Smoleńsku. Rechot historii....
Przypuśćmy jednak, że to był zamach. Jaki Rosjanie mieli w tym interes? Po pierwsze prezydent nie miał szans na reelekcję. Po drugie - świat w ten sposób poznał prawdę o Katyniu....
A jeszcze jedno. Według Twoich kryteriów jestem quasipatriotą, Ale ciekawe kto przeczytał - i ma w swoich zasobach - więcej książek lotniczych przedstawiających wysiłek polskiego lotnictwa na Zachodzie..?

Offline TuneR

  • Mega Poster
  • *****
  • Wiadomości: 1055
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Teorie spiskowe
« Odpowiedź #96 dnia: 04 Cze, 2010, 21:58:06 »
[...]
Wiem, wiem już słyszę te oburzenie, jakieś to niepatriotyczne! [...]
Ale zdroworozsądkowe. No to jest nas dwóch "nieprawdziwych patriotów", bo podpisuję się pod tym co napisałeś.

Offline sq4fxu

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 188
Odp: Teorie spiskowe
« Odpowiedź #97 dnia: 06 Cze, 2010, 21:30:24 »
Ale dzisj dosprajowali ,i wokoło słońca tęcza. Tu pod koniec strony jest ciekawie. http://kodczasu.pl/viewtopic.php?p=34017#34017  to było ładnie? Zależy komu.

Offline sq4fxu

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 188
Odp: Teorie spiskowe
« Odpowiedź #98 dnia: 08 Cze, 2010, 17:53:08 »
Dla odprężenia.I rozładowania . Napięcia nerwowego I niepewności. Wklejam ciekawy kawałek na temat naszego rozwoju, i kim naprawdę jesteśmy. Gorąco polecam.  [ znacznie ciekawsze i lepsze od niedzielnej mszy i wysłuchania kazania z ambony]Są 3 części tego wywiadu. Właściwie to powinien z tego być oddzielny temat. Na razie wklejam to tutaj Ponieważ  ma to związek z chemitralami i Harp  Oraz .i innymi paskudztwami ,które nam bardzo szkodzą.  Coś strona nie chce znaczyć wklejanego linka  więc trzeba go skopjować i wkleić.[http://www.nowyczlowiek.pl/2009/06/wywiad-z-marcelem-messingiem-cz-3.html]   Oto tekst ---Wywiad z Marcelem Messingiem - cz. 3 - "Musimy się przebudzić"
Marcel Messing wywiad, nwo, rozwój świadomości,2012, nibiru

Trzecia, ostatnia część rozmowy z holenderskim pisarzem, mistykiem, filozofem i

religioznawcą, autorem ponad dwudziestu książek, Marcelem Messingiem

Skąd wzięło się powiedzenie: „Jesteś światłem w świetle”?

- Słowo „Chrystus” było i jest często używane i nadużywane do różnych celów. Zostało ono

zawłaszczone przez różne grupy, kościoły i instytuty. Dla mnie Chrystus to Światło przenikające

całe Uniwersum (Wszechświat). Przekazy dotyczące początku stworzenia mówią: na początku

było Światło, Słowo - w Indiach znane jako pradźwięk AUM.

Ewangelia wg św. Jana mówi, iż na początku było Słowo, a początkiem jego była Cisza.

Słowo znaczy też, że w momencie, kiedy pradźwięk tworzy Uniwersum, uczestniczy w tym

Światło.

Kiedy z chaosu, jeszcze czegoś niewidzianego, co nie ujrzało Światła, powstaje Kosmos,

wtedy rodzi się też porządek. Światło. Chrystusem chciałbym nazwać Światło, które jest

inteligencją przenikającą cały Kosmos. Bywa ono także nazywane Synem.

Ojciec jest prasiłą objawiającą się przez Światło, poprzez Chrystusa, Syna nazywanego też

Synem Człowieczym. Każdy jest tym Światłem, każdy jest więc tym synem lub córką, bo nie

chodzi tu o płeć, lecz o ukazanie pokrewieństwa, pochodzenia. Ojciec jest siłą dającą życie, a

Syn, Światło to manifestacja stworzenia.

Matka, niekiedy zwana Sofią lub Mater, to materia. Materia jest więc siłą żeńską. Lao Tsy

określił ją jako Matkę tysiąca rzeczy, poprzez którą objawia się Tao.

Mamy więc Ojca, Syna i Matkę, mówi się także o Duchu Świętym. Pojęcie to też jest

nadużywane i niewłaściwie rozumiane. Często myśli się o gołębicy, która sobie gdzieś tam

fruwa. Przyznaję, że to piękny symbol, gdyż ta latająca gołębica uosabia wszechobecność

duchowej energii w materii.

Weźmy na przykład słowo informacja, które zawiera człony in i forma. W formie zawarte jest

światło, inteligencja, świadomość, siła duszy. Całe stworzenie opiera się na sile energii

duchowej, inteligencji i Świetle, na Miłości.

W momencie, kiedy znajdujemy się w chaosie, lub kiedy mamy do czynienia z Upadłymi

Stróżami, kiedy jesteśmy w coś wciągani, nadal ponosimy odpowiedzialność za nas samych.

Zawsze możemy powiedzieć naszym żądzom dosyć! W momencie, gdy gubimy się i dajemy się

wciągnąć w wir, zapominamy, kim jesteśmy.

Od pradawnych czasów gnoza zadaje następujące pytania: Skąd pochodzisz? Gdzie jesteś?

Dokąd podążasz? Pytania te stawia nie tylko zachodnia, czy wschodnia gnoza. Są one obecne we

wszystkich kulturach - u Indian, u aborygenów, u Tybetańczyków, w islamie...

Pochodzimy od światła

Stare mądrości mówią: pochodzisz od Światła, jesteś księżniczką, księciem, jesteś dzieckiem

gwiazd i zapomniałeś, dlaczego się tutaj znalazłeś. Jesteś w drodze, odkrywasz, zostajesz

wtajemniczany. Napotykasz też na przeszkody. Na przykład, na działanie Upadłych Stróżów.

Ponieważ nie znamy i nie mamy wglądu w całość istnienia, nie wiemy, jaka jest ich ostateczna

rola. Być może okaże się w końcu, że sygnowane przez nie działanie było pomocną siłą w

uczynieniu tego ważnego kroku.

Jesteśmy ograniczeni i nie możemy widzieć całości. Powinniśmy więc uważać z dzieleniem

ludzi na absolutnie dobrych i absolutnie złych. Wszystko pozostaje we wzajemnej zależności,

należy zatem szukać złotego środka, drogi, która poprowadzi nas z powrotem do Światła.

W filozofii chrześcijańskiej - nie mam tu na myśli tradycji Kościoła - w gnozie centralne

miejsce zajmuje Światło, nazywane też Chrystusem w nas. Wiadomo, że w naszym ciele,

precyzyjniej: w naszym sercu, a mówiąc jeszcze dokładniej: u szczytu prawej komory obecne jest

skoncentrowane światło. Można by powiedzieć, że serce jest czakramem słońca. To

skoncentrowane światło czeka na to, aby ogarnąć sobą całe ciało, rozpłynąć się po nim. Bardzo

ważną rolę w tym procesie odgrywają hormony. W momencie, gdy nasza grasica (thymus)

uaktywnia się, może ona przekazywać, transportować światło po całym ciele. Jeśli proces ten

napotyka na przeszkody, np. wskutek działania HAARP, niewłaściwego odżywiania się lub

istnienia siatki elektromagnetycznej, wtedy hormon - nie mogą służyć Światłu. Pierwiastek

Chrystusa w nas, w prawej komorze serca, nazwany też wewnętrznym Betlejem (w języku

hebrajskim bethellehem dosłownie oznacza miejsce, gdzie otrzymuje się pokarm), jest Światłem i

rozprowadza go. Wszystko to dzieje się po to, aby w sposób naturalny, przy pomocy Światła,

Chrystusa w nas, nasze ciało fizyczne przetransformować na ciało świetlne.

Nasze ciało świetlne, nasz boski potencjał jest ponad czasem i przestrzenią śmierć go nie

dotknie. Możemy wznieść się ponad nią. By to odkryć, zbędne jest laboratorium, gdyż ta

wiedza tkwi w naszym wnętrzu i musimy z niej korzystać. Mamy więc pełne ręce roboty.

Nawet w bajkach jest o tym mowa. Czerwony Kapturek musi najpierw przejść przez skórę

zwierzęcia, wilka, aby na nowo, na innym poziomie powrócić do życia. Królewna Śnieżka

została uśpiona w materii, w szklanej skrzyni, w języku greckim kibotos, tzn. w ciele. Spisz, aby

zostać obudzonym przez pierwiastek Światła, księcia w tobie, przebudzić się dzięki

pocałunkowi i podążać dalszą drogą ku gwiazdom. W opowieściach pewnej gnostyckiej grupy

z Bliskiego Wschodu, jest mowa o księciu i księżniczce. Podróżują oni w materii i zapomnieli

skąd pochodzą. Żyją w przekonaniu, że to, co widzą, to jest wszystko, aż do momentu, gdy

dociera do nich przekazana przez matkę wiadomość od ojca: - Człowieku, przebudź się i

przypomnij sobie kim jesteś. To samo słyszymy w przypowieści o synu marnotrawnym. Jego

pobyt wśród świń doskonale wyraził Hieronim Bosch. Na obrazie tego malarza syn

marnotrawny ma na jednej nodze but, tzn. jedną nogą stoi, jest jeszcze w świecie, w materii, a na

drugiej pantofel, co oznacza chęć powrotu do domu. Obecność świń uzmysławia nam, jak

głęboko jesteśmy związani ze światem materialnym.

Największym misterium, o którym mówi gnoza, jest to, że człowiek - bez jakiejkolwiek

ingerencji z zewnątrz poprzez klonowanie czy też zmiany dokonywane w DNA w laboratoriach -

nosi w sobie, w szczycie prawej komory serca, najwyższą tajemnicę. W Mundaka Upaniszad z

Indii powiedziane jest dosłownie: w komorze serca mieszka Brahman, Absolut.

W momencie uaktywnienia tej energii ulegają zmianie wszystkie procesy hormonalne i cała

nasza świadomość. Prawa i lewa półkula mózgu krzyżują się i łączą w czaszce, miejscu

nazywanym Golgotą (Gulgulta znaczy w języku aramejskim czaszka i miejsce czaszki). Tam

dochodzi do integracji, scalenia w świadomość Chrystusa. Z grobu starego ciała powstaje wtedy

nowy człowiek pełen światła. Ten nowy człowiek nosi, według filozofii hermetycznej, kaduceusz

z dwoma wężami, gdyż przez kanał kręgowy przechodzi układ nerwowy w kształcie podobnym

do dwóch wężów, który łączy kość krzyżową (sacrum) z częścią międzymózgowia (thayamus),

zwaną komnatą nowożeńców. Ta część mózgu spełnia niezmiernie ważną funkcję i ma wpływ

m.in. na rytm serca i temperaturę ciała. W tradycji Katarów wyrażano ten proces porównaniem

przeobrażenia gąsienicy w motyla. Święty Paweł, który też był wtajemniczonym, pisał do

Koryntian, iż zmiana ta zachodzi w jednym momencie.

Proszę to sobie wyobrazić. Częstotliwość Ziemi wzrasta, częstotliwość pasa fotonowego

Plejad wzrasta i wysyła ogromne prądy świetlne w naszym kierunku, erupcje Słońca przekazują

nam ogromne ilości energii duchowej, człowiek żyje zdrowo, próbuje nie jeść mięsa, żyć

świadomie, w równowadze emocjonalnej, stara się jak najmniej myśleć negatywnie. Wszystko to

ma ogromne konsekwencje dla ciała i ducha. Odkrywamy fundament naszego bytu, o którym

mówił Jezus, Budda oraz wielu innych świętych i proroków. Ja nazywam to najczęściej

pierwiastkiem Chrystusa w skali makro, czyli kosmicznej i w skali mikro - w naszym sercu.

Katarowie, nazywani także tkaczami, gdyż w okresie prześladowań ukrywali się u tych

rzemieślników, tłumaczyli znaczenie tkania ciała świetlnego. Ciało to nazywali świetlistą lub

gwiezdną szatą. Przepowiedzieli oni, że powrócą za 700 lat i że nie tylko na nowo zazieleni się

drzewo laurowe, lecz powróci też gnoza i wiedza o pochodzeniu człowieka, o możliwości

postawienia tego najważniejszego kroku i wzniesienia się ponad biologiczną ewolucję. Człowiek

z gąsienicy stanie się motylem.

Proszę przyjrzeć się gąsienicy. Kiedy komuś, kto nigdy nie widział motyla, powie się, że

powstanie on właśnie z „tego czegoś”, trudno mu będzie w to uwierzyć. Tak samo trudno nam

uwierzyć, kim jesteśmy, a ja całym sobą wiem, że to nasz prawdziwy cel. Różne siły próbują ten

proces zahamować, bo jeżeli zakończy się on sukcesem, nie będą już miały wpływu na nas,

będziemy ponad nimi. Nie ma tu jednak mowy o żadnej hierarchii. Takie myślenie jest błędne.

Dla żyjącego Miłością hierarchia, a tym samym schemat piramidalny, nie istnieje. Nikt więc

niczego nie musi się obawiać. W czasie tego programu mówiłem o pewnych wydarzeniach i

osobach, ale nie w celu zaszkodzenia komukolwiek, lecz po to, aby uświadomić, ujawnić, co się

obecnie dzieje na Ziemi.

Optymalnie i najpiękniej byłoby, gdybyśmy stawiając ważny krok w ewolucji, wykonali go

wspólnie z tymi, którzy dotychczas chcą temu zapobiec. Jest to możliwe tylko wtedy, gdy

będziemy próbowali to uczynić prawdziwie i szczerze oraz żyjąc Światłem. Światło przyciąga

światło, a ciemność przyciąga ciemność. Światło ma to do siebie, że zakorzenia się w

ciemności i rozjaśnia ją od środka.

Ewangelia wg św. Jana mówi, że Światło przyszło do ciemności, lecz ciemność jeszcze go nie

pojęła. Ciemność nie widzi jeszcze, co się dzieje, nie widzi, że Światło mówi: Chodź za mną.

Każdy ma jednak wolność wyboru. Może powiedzieć: nie.

Życzyłbym każdemu, aby powiedział: tak. To umożliwia transformację, która jest przed nami

wszystkimi. W historii ludzkości pojawia się więc wyjątkowa możliwość: dojrzeć i zrozumieć, że

mamy cel i możliwość realizacji tego, kim jesteśmy - istotami Światła.

Chrystus mówił: Nie lękaj się. Nie lękaj się. Wcześniej czy później musimy pożegnać się z

ciałem, z powodu choroby czy też starości. Idźmy więc drogą Światła. Chciałbym jeszcze dodać,

że nasz krok ma także wielkie znaczenie dla zwierząt, które obecnie tak bardzo cierpią. Wszystko

nosi w sobie potencjał Światła-Miłości. My, istoty ludzkie, jesteśmy zdolni do refleksji,

uświadomienia sobie tego. Zwierzęta znajdują się pomiędzy człowiekiem a światem minerałów,

który też nosi w sobie ten potencjał. Możemy go doświadczyć dotykając ich.

Mind Control - kontrola umysłu

Wróćmy raz jeszcze do przemysłu farmaceutycznego. Przyglądając się bliżej grze, o jakiej

mówiłem wcześniej, napotyka się ciągle te same nazwiska. Pewne rodziny mają wszystko w

swoich rękach. Spotykamy je zarówno w przemyśle farmaceutycznym, jak i zbrojeniowym.

Budda mówił o głodnych duchach. Jeśli ktoś marzy o milionie, być może stanie się milionerem.

Ale często jest to niewystarczające i pragnie się zostać multimilionerem, potem miliarderem i tak

bez końca. Prawdziwy pokój nastaje wtedy, gdy stajemy się szczęśliwi z racji tego, kim jesteśmy,

a nie ile posiadamy. Widzimy więc, że wszystkie te ogromne i wpływowe koncerny

farmaceutyczne, przemysł zbrojeniowy czy przemysł spożywczy są zdominowane przez kilka

rodzin, które próbują osłabiać człowieka szkodliwymi produktami żywnościowymi czy też

ideami, albo praniem mózgu. Docierają one do nas przez media, bo i media coraz częściej są

własnością paru ciągle tych samych ludzi. Wszystko po to, aby uniemożliwić ludzkości

przebudzenie się.

Mówi Pan o kontroli umysłu (Mind contro/)?

- Tak, jest to kontrola umysłu. Jeśli zbada się media w Stanach Zjednoczonych, to okaże się,

że są one w rękach trzech -czterech nazwisk. W Holandii istnieje jeszcze trochę więcej wolności,

są też odważni dziennikarze, którzy nie dają się przekupić. Europa jednak zaczyna upodabniać

się do Stanów Zjednoczonych czy Rosji, gdzie media prawie całkowicie znalazły się w rękach

wielkich magnatów. Tak powstaje kontrola umysłu.

Proszę sobie wyobrazić sytuację, kiedy człowiek uświadomi sobie, kim i czym jest oraz po co

istnieje. Można temu zapobiec za pomocą kontroli umysłu i materialistycznej nauki o ewolucji

człowieka. Naucza się go wtedy: Pochodzisz od małpy, nie masz żadnego celu. Naucza się go o

big bangu i czarnych dziurach w Kosmosie. Przemilcza się w tym wszystkim obecność Twórczej

Energii Miłości, albo dawkuje mu egzystencjalną filozofię absurdyzmu, Jean-Paula Sartre'a,

czy też Proudhona. Proudhon powiedział otwarcie: Usuń Boga z tronu, gdyż jest to twój

największy wróg. Czyniąc to jednak, zatracasz siebie, gdyż Boskość jest twoim prawdziwym

fundamentem, twoim istnieniem. Zwalczać Boga to zwalczać siebie.

Mind control, pranie mózgu działa nie tylko poprzez idee, ale także żywność. Jest coraz

więcej ustaw utrudniających produkcję naturalnych środków leczniczych. Wpływ na to mają

właściciele ogromnych koncernów i firm finansowych. Ich nazwiska są powszechnie znane. Robi

się wszystko, aby uniemożliwić nam dostęp do zdrowej żywności i niekonwencjonalnych

sposobów leczenia. Drwi się np. z wegeterianizmu, homeopatii, wykorzystując do tego tytuły i

prestiż naukowy. To wszystko są zagrywki, aby zniweczyć czystość obecną w człowieku i nie

pozwolić się jej rozwijać. Tabletki mogłyby okazać się zbędne w naszym życiu. Budda nauczał,

że kiedy podążamy drogą dharmy życia, owocuje to dobrym zdrowiem, siłą ciała, ducha i duszy.

A, jako że Upadli Stróże przeszczepili się na człowieka, osłabiło go to bardzo. Jedynym

ratunkiem jest więc szybkie przebudzenie się i przejrzenie wspomnianej gry. Dla mnie oznacza to

walkę bez broni w ręku i pokazanie tego, co się obecnie dzieje na Ziemi. Wszelką inną walkę

odrzucam, odrzucam z całą stanowczością. Nie chodzi tu o kreowanie wroga, lecz właśnie o

ukazanie rzeczywistej sytuacji, ujawnienie faktów. Jest to jedyna szansa, aby zapobiec

ogromnemu cierpieniu.

Atlantyda

Co Pan może powiedzieć o Atlantydzie?

- Atlantyda to temat dość delikatny. Zauważyłem, że nawet w kręgach naukowych mówi się o

tym z drwiną. Przypominam wówczas, że pisał o niej jeden z najbardziej znanych filozofów -

Platon. Na Atlantydzie odbywała się niesamowita walka, która obecnie powtarza się, a może jest

nawet spotęgowana. Platon opisuje, że istoty żyjące na tym kontynencie w ostatnim okresie jego

istnienia uważały się za piękne, a w rzeczywistości były bardzo brzydkie, nie tylko z wyglądu,

ale przede wszystkim duchowo. Bogowie więc - nie Bóg, lecz bogowie, w Biblii nazwani Elohim

- postanowili zniszczyć całą Atlantydę. Kultury Tolteków i Majów, jak też inne źródła,

przekazały nam o niej wiele informacji. Nie wspominam już o możliwości odkrycia tych

wiadomości w nas samych, gdyż dla większości naukowców stanowi to jeszcze wielkie tabu.

Powracam jednak do starych źródeł. We wszystkich kulturach znajdujemy temat potopu - w

Indiach, u Majów, u aborygenów, w Biblii, w Iranie - wszędzie wspominana jest Atlantyda.

Także tam doszło do ścierania się sił Światła i Ciemności. Dzisiaj można by powiedzieć, że jest

to walka Upadłych Stróżów, którzy dążą do opanowania całej planety przeciw istotom

rozwijającym się, skierowanym ku Światłu.

Był to ogromny konflikt. Nauka stała wtedy na niewyobrażalnie wysokim poziomie, podobnie

zresztą jak w dzisiejszych czasach. Wspomnę tu o fizyku Nikoli Tesli. Był on zaprzyjaźniony z

Einsteinem i opatentował wspaniałe wynalazki w dziedzinie medycyny. Niestety zostały one

zakazane, gdyż pilnująca swych interesów elita nie mogła dopuścić, by ujrzały światło dzienne.

(Ludzie, o jakich mowa - przyp. NŚ) nie mogliby już robić interesów, kiedy znane byłyby

metody leczenia Światłem lub niezmiernym źródłem Miłości. Rozpadłaby się wtedy potęga

koncernów farmaceutycznych, nie można by też zbijać fortuny na manipulowanej żywności.

Tesla miał dostęp do technik znanych na Atlantydzie, a niewielu ludzi wie, że jest on faktycznym

współtwórcą projektu HAARP, demonicznego instrumentu, który został ulokowany na Alasce.

HAARP

Jaki jest jego cel?

- HAARP to bodaj najbardziej demoniczna broń, jaką kiedykolwiek stworzono na Ziemi. Tak

demoniczna, że przekracza wszelkie ludzkie wyobrażenie. Zbudowano ją na podstawie osiągnięć

Tesli i paru innych wybitnych naukowców w miejscowości Gakona na Alasce. Składa się z 360

anten ustawionych w rzędach i widocznych na zdjęciach z satelity.

Jest to pole?

- Pole usłane antenami. W przeszłości przez wiele krajów został podpisany pakt o jonosferze -

z wyjątkiem Stanów Zjednoczonych. Podobnie zresztą stało się w Kioto.

Jonosfera ma duży wpływ na klimat, jest też bardzo ważna dla komunikacji! Wszystko

związane z nowoczesnymi mediami: telewizja, telefon, specjalna łączność, którą posługuje się

armia, odbywa się właśnie w jonosferze. Należy ona do najważniejszych warstw

atmosferycznych. 360 anten służy do tego, by wysyłać do jonosfery wibracje, energie z mocą 10

miliardów megawatów (przechodzi to nasze ludzkie wyobrażenie!) nazywane falami ELF. Są to

fale o ekstremalnie niskiej częstotliwości. Oficjalnie mówi się, że HAARP to projekt naukowy,

stworzony w celu dokładniejszego zbadania klimatu itp. Nie zdajemy sobie jednak sprawy, że

służy on także innym celom. HAARP znaczy High frequency Active Auroral Research Project,

co sugeruje badanie sfer atmosferycznych i ich oddziaływanie na Ziemię. Przyglądając się jednak

patentom i poważnym publikacjom dochodzi się do wniosku, iż mamy tu do czynienia z

demoniczną bronią, która za jednym zamachem może zniszczyć całe elektromagnetyczne

pole naszej planety, albo jest w stanie umieścić stożek nad jakimś krajem. Jonosfera służy

jako zwierciadło i maszt nadawczy zarazem. Wybiera się kraj i, bombardując pewnymi

częstotliwościami fal, można wyciąć kawałek jonosfery.

Dotyczy to takie miast?

- Oczywiście.

Z jak dużą dokładnością działa HAARP?

- Tak precyzyjnie, że można w ten sposób mieć wpływ nawet na rdzeń kręgowy konkretnego

człowieka. Możliwe jest też połączenie HAARPa z internetem. Bill Gates jest zaprzyjaźniony z

Billem Clintonem. Znane są jego ścisłe relacje z Białym Domem. Na kongresie w Davos

proponował on nawet internet darmowy, aby objąć jego siecią cały świat. Ten sam internet

można zastosować jako instrument projektu HAARP do wysyłania pewnych tonów, których nie

będziemy w stanie odebrać naszym słuchem.

Jak już powiedziałem, jedną z możliwości HAARP jest wpływ na nasz rdzeń kręgowy, tak

ważny w procesie transformacji. Przez kanał kręgowy nazywany też Kaduceuszem Merkurego

lub Hermesa, w Indiach - Kaduceuszem Bramanandy, przemieszczają się bardzo ważne wibracje,

mające wpływ na nasz układ hormonalny, na czakramy (koła światła), które oddziałują na rozwój

ludzkiej świadomości. Tak więc przy pomocy HAARPa można mieć wpływ na umysł człowieka,

kontrolować go, jak też oddziaływać na pole elektromagnetyczne i cały Układ Słoneczny.

Co się wtedy dzieje z człowiekiem?

- Prowadzi to do całkowitej dysharmonii. W sąsiedztwie instalacji HAARP w Gakonie u

mieszkańców zarejestrowano wzrost zachorowań na nowotwory, depresje, utratę orientacji.

Dotychczas HAARPa nie wykorzystywano aktywnie, ale jeśli do tego dojdzie, jest się wtedy

całkowicie w ich rękach. Gdy prześle się pewne wibracje przez chipa, którego nosi w sobie

człowiek, uzyskuje się nad nim całkowitą kontrolę. Staje się on niewolnikiem. Jednak w pewnym

momencie rozwoju człowieka, w pewnej fazie ewolucji świadomości, można te wpływy w sobie

rozpoznać i uniknąć zniewolenia. Niestety, większość ludzi, którzy nic na ten temat nie wiedzą i

tego nie odczują, znajdzie się w pułapce.

Prof. Petit mówi, że taki nano-chip może się umiejscowić w naczynku krwionośnym. Podaje

też przykład, w jaki sposób HAARP może mieć wpływ na człowieka. Taka jednostka czuje się

kompletnie zdezorientowana. Przeprowadzono już próby na zwierzętach i okazuje się, że traciły

one nad sobą kontrolę. W Wietnamie, kiedy jeszcze HAARP nie istniał, stosowano tzw. Rambochip,

który pobudzał reakcje agresywne, seksualne i lękowe. W ten sposób człowiek był

całkowicie kontrolowany. Dawniej nikt nie odważyłby się o tym mówić, żeby nie straszyć ludzi.

Mam nadzieję, że zostanę należycie zrozumiany, bo nie chodzi tu o zastraszanie ludzi, lecz o

uświadomienie, co się dzieje. Musimy o tym wiedzieć. Rządy krajów powinny stawiać pytania na

ten temat, dociekać. Musimy rozmawiać z naszymi amerykańskimi współobywatelami i pytać:

Co robicie? Powinniśmy też prosić o wyjaśnienie spraw i o dostęp do dokumentów. Ludzie,

którzy w przeszłości zadawali takie pytania, narazili się na wiele przykrości, grożono im nawet

śmiercią. Oznacza to, że naprawdę coś się ukrywa.

W ezoteryce znana jest książka Patrycji Cori, która ukazuje wszystkie kłamstwa serwowane

ludzkości. Chciałbym zaznaczyć, że należycie wykorzystana ezoteryka może być godna

zaufania. Wszystko, co opisuje autorka, pokrywa się z faktami naukowymi i uzmysławia nam, w

jaki sposób tego typu narzędzia zagrażają ewolucji ludzkości. Patrycja Cori także apeluje do

ludzkości, odwołując się do wyższych sfer Światła: Pozostało wam tylko parę lat, powstańcie,

macie wszelkie możliwości, aby odnieść sukces. Używa ona słowa wy, co dla mnie oznacza, że

sama jest już uwolniona. Ja też jestem przekonany, że potrafimy, że nam się uda. To tylko

kwestia organizacji, zaufania, wiary, i zadawania pytań. Dlaczego, w jakim celu chip w moim

paszporcie? Czemu ma służyć scan tęczówki? Skąd pan/pani o mnie tyle wie? Dlaczego dzieje

się tak, a nie inaczej? Najlepiej występować jako grupa, nie indywidualnie. Przy czym należy

zawsze czynić to uprzejmie, bez arogancji, i nigdy nie prowokować. Wtedy oświecimy od

wewnątrz całą tę organizację, to wszechwidzące oko, o którym tak doskonale pisał Tolkien w

swej książce, która została sfilmowana.

We „Władcy Pierścieni"?

- Tak. Widzimy tam wszechwidzące oko kontrolujące cały świat. Tolkien był

wtajemniczonym i wiedział. Napisał tę powieść jako przestrogę: człowieku, popatrz, co cię

czeka. My jesteśmy hobbitami. Nie dosłownie, ale jeśli nabierzemy odwagi i zjednoczymy się, a

każdy z nas stanie się Gandalfem, odniesiemy sukces. Zresztą nie mamy innego wyjścia, gdyż

alternatywa nie wróży nic dobrego. Jednoczmy więc siły i przebudźmy się.

Medytacja

W jaki sposób powinniśmy się więc zachowywać?

- W swojej książce podałem parę przykładów. Każdy, według swoich możliwości, może

codziennie lub parę razy w tygodniu zarezerwować czas na wyciszenie, na medytację.

Niekoniecznie w pozycji lotosu, lecz tak, jak to komuś odpowiada, w dowolnym miejscu, w

domu, na krześle, na łonie natury. W każdą niedzielę i środę około 19-ej tysiące ludzi na całym

świecie bierze udział w Medytacji Światła - Miłości. Wystarczy na to poświęcić parę minut -

samemu albo wspólnie. Oczy mogą być otwarte lub zamknięte. Koncentrując się tylko na

oddechu, robimy głęboki wdech aż do brzucha i wypowiadamy świadomie wewnątrz siebie

słowo: Światło. Kiedy to uczynimy, możemy odczuć energię światła nazywaną w Indiach praną.

Przy wydechu, z głębokości brzucha, wypowiadamy słowo Miłość. Może to trwać 5-10 minut.

Bez dogmatów i przymusu, każdy według własnych możliwości. Biorąc w tym udział można

dostrzec, że jest się podłączonym do ogromnego potencjału pola energetycznego - nie jakiegoś

ekskluzywnego pola, lecz wszechobecnego pola Światła - Miłości. To nas wspomaga, podobnie

jak prawidłowe odżywianie, pozytywne myślenie i zdrowe życie emocjonalne. Próbujmy

zachować równowagę w emocjach. Nie oznacza to jednak neutralności.

...czy obojętności, życia bez uczuć.

- Nie, nie o to chodzi. Wielu tzw. uduchowionych twierdzi, że nie mogą się rozzłościć, a złość

ich aż rozsadza; iż nie mogą powiedzieć złego słowa, a wewnątrz złorzeczą. Każdemu się to

przydarza. Kto twierdzi, że jemu nie - kłamie. Przecież można niekiedy być autentycznie

oburzonym, lecz - obserwując - można też zauważyć, że jest to proces odbywający się w nas i

jesteśmy wtedy świadomi tego, nie biorąc udziału w walce za i przeciw. Gdy to dostrzegamy,

stajemy się świadomi naszych myśli i emocji. W ten sposób powstaje równowaga, harmonia.

Należy dodać do tego zdrowe odżywianie i głębokie życzenie, aby wznieść się ponad codzienną

ewolucję. Choć wszelkie życzenia w pewnym momencie same wygasną, na początku są nam

pomocne w dążeniu do celu podobnie, jak czyni to pytanie: Kim jestem? Jaki jest cel mojego

życia?

Nasze ciało świetlne, nasz boski potencjał jest ponad czasem i przestrzenią, śmierć go nie

dotknie. Możemy wznieść się ponad śmierć. Aby to odkryć, zbędne okazuje się laboratorium.

Wiemy to w swoim wnętrzu i na tym powinniśmy koncentrować się. Posłużę się przykładem.

Jeżeli cała nasza uwaga w życiu będzie koncentrowała się na czerwonym porsche, gdy staniemy

przed salonem spragnieni tego samochodu i umrzemy na atak serca, zabierzemy tę myśl z sobą.

Natomiast jeśli skoncentrujemy się na pytaniach: Kim jestem? Jakie są moje możliwości? - żyjąc

i pracując nad tym - to, umierając, zabierzemy ze sobą tę myśl. Co siejemy, to zbieramy. Jeśli

nasze życie jest wypełnione czerwonym porsche, życie nas nim obdarzy. Kiedyś i to nam

zbrzydnie. Ważne jest więc, co spożywam, kim jestem, ważne są moje myśli i emocje,

umiejętność postrzegania, bycia uważnym, ćwiczenie cnót, uprzejmość, cierpliwość. Mamy

zatem pełne ręce roboty.

Są to reguły naszego życia?

- Tak, ale nie, jak w niektórych organizacjach i kościołach, na papierze. Dzieje się to w nas.

Sam oceń, co możesz, czego chcesz, bądź tego świadomy. Za każdym razem zauważymy postęp,

a jeśli powinie się nam noga, po prostu wstajemy i idziemy dalej. Każdemu się to przydarzy. Jeśli

się jednak postaramy, dostrzeżemy wtedy zmiany, transformację.

Tłumaczenie: Bożena Helfenrath-Porębska


Inne części wywiadu:

Wywiad z Marcelem Messingiem - cz. 1 - "Zostaliśmy oszukani"
Wywiad z Marcelem Messingiem - cz. 2


Offline TuneR

  • Mega Poster
  • *****
  • Wiadomości: 1055
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Teorie spiskowe
« Odpowiedź #100 dnia: 15 Cze, 2010, 08:20:42 »
http://www.tvn24.pl/-1,1660712,0,1,nie-widzialem--by-ktos-strzelal-do-ofiar-katastrofy,wiadomosc.html

To ten człowiek, który został rzekomo zasztyletowany z Lwowie ? Ach spiskowcy, spiskowcy.

Offline gaga

  • - VIP -
  • *****
  • Wiadomości: 5208
  • Płeć: Kobieta
Odp: Teorie spiskowe
« Odpowiedź #101 dnia: 15 Cze, 2010, 16:43:27 »
Zawsze podchodzę do wszelkich podobnych teorii sceptycznie.Natomiast w tym przypadku nie dziwiła mnie plotka o śmierci rzekomego autora filmu,tak samo jakby mnie nie zdziwiły inne ''złe ''wieści.... Po prostu tak mam ,jeśli chodzi o naszych sąsiadów ,to jestem bardzo nieufna.Fakt - taki temat służy wszelkim domysłom ,jednak nie należy popadać w skrajne poglądy.
Natomiast dziś czytam w gazecie ,że ciała były wkładane do trumien bez ubrań ,a to dowodzi ,że chyba sekcje zwłok były robione.
Oburzenie ,że tak potraktowano zmarłych ,jest moim zdaniem niewskazane ,ponieważ w tym samym artykule istnieje wzmianka,że niektóre rodziny przywiozły odzież ..zatem zapytajmy się : po czyjej stronie leży wina ,że zwłoki były bez ubrań? Przecież ,to jasne ,że winne są rodziny.
I jeszcze jedna moja uwaga ,jeśli jestem przy tym temacie. Za każdą osobę zmarłą rodzina miała otrzymać po 40 tys zł. Owszem strata była wielka ,ale rodziny nie stały na skraju ubóstwa,każda z ofiar na pewno była ubezpieczona .Natomiast obecni powodzianie muszą wyciągać rękę po 6 tys.na rodzinę w sytuacji ,gdy większość z nich potraciła wszystko .Moim zdaniem obecna pomoc zakrawa na kpinę.

Offline sq4fxu

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 188
Odp: Teorie spiskowe
« Odpowiedź #102 dnia: 20 Cze, 2010, 10:15:09 »
http://kodczasu.pl/viewtopic.php?p=34113&sid=948e58ee86c4f35e14a9443268a84369#34113
Wersja hardkorowa - Wyciek w zatoce - czarny scenariusz

Statki monitorujące przebieg wypadków w Zatoce Meksykańskiej, używając GPS i podwodnego radaru dostrzegły niepokojące zjawisko które formuje się wokół odwiertu z którego wycieka ropa naftowa. Tym zjawiskiem jest rosnący w szybkim tempie pęcherz, który tworzy się pod powierzchnią dna morskiego. Pęcherz ten ma już w tej chwil około 30 km średnicy i podniósł dno morskie o conajmniej 4 metry. Bardzo trudno jest na tym etapie oszacować jego dokładne rozmiary, bo nie pozwala na to sprzęt, który używa się na statkach. Najlepszy sprzęt do takich badań posiada marynarka wojenna, ale ta nie dzieli się ani swoimi informacjami ani instrumentami naukowymi z nikim. Nie ma jednak wątpliwości, że bąbel - który prawdopodobnie wypełniony jest gazem, bo zazwyczaj towarzyszy on ropie naftowej - jest faktem i co wzbudza niepokój - nieustannie rośnie.

British Petroleum zdecydowała się na wiercenie dna morskiego w miejscu dzisiejszej katastrofy na początku tego roku. Decyzję taką podjęto wbrew radom kilku poważnych firm geologicznych, które wskazały, że BP nie posiada żadnych zabezpieczeń, na wypadek gdyby doszło do katastrofy ekologicznej. Rad udzielali ludzie, którzy doskonale znali swój fach i rozumieli niuanse wydobycia ropy naftowej. Jedna z tych firm uczestniczyła w gaszeniu szybów naftowych w Kuwejcie, podpalonych jeszcze przez Sadama Husseina. Niezależni geologowie z kolei przestrzegali, że formacja geologiczna tworząca dno Zatoki Meksykańskiej jest niestabilna i nie jest w stanie wytrzymać ciśnienia pompowanej z olbrzymiej głębokości ropy. Już wtedy zdawano sobie sprawę ze skali ciśnienia jakie panuje w złożu, jednak BP postanowiła nakłuć je tak czy inaczej. Ta nonszalancja sprawiła, że katastrofa ekologiczna była tylko kwestią czasu i jak się okazało, nie trzeba było na nią długo czekać.

Kiedy w końcu się wydarzyła, ropa, muł i gazy rozerwały rurę i betonowe umocnienia odwiertu. Część gazu przenika w tej chwili w warstwy skalne pod powierzchnią dna, tworząc olbrzymi bąbel. Kiedy taki bąbel swoim ciśnieniem rozerwie dno zatoki i gaz wydostanie się na zewnątrz - popędzi ku powierzchni morza z prędkością bliską prędkości dźwięku, tworząc zjawisko zapadania. Oznacza to, że statek, który będzie miał pecha akurat przepływać przez ten akwen straci momentalnie swą pływalność i błyskawicznie zatonie wraz z całą załogą. O taką właśnie działalność podejrzewa się słynny Trójkąt bermudzki.

Nikt dokładnie nie wie przez ile warstw geologicznych przepływa ropa, zanim wydostanie się na powierzchnię morza. Mogą to być warstwy piasków, iłów, wapnia a nawet mniejsze rezerwuary ropy lub gazu. Ciśnienie ropy wykorzystując słabość takich warstw jest w stanie spowodować pękanie dna morskiego, co właśnie obserwuje się w tej chwili. To bardzo niebezpieczne zjawisko, bo oznacza, że jeśli nawet uda się w końcu zaczopować wyciek w odwiercie, potężne ciśnienie ropy z całą furią ruszy w te pęknięcia rozrywając przy okazji dno morskie. Tak gwałtownie uwolniony gaz niechybnie eksploduje na skale nigdy dotąd nie widzianą. Wybuch ten - 50 mil morskich od wybrzeży Luizjany - można porównać do podwodnej erupcji wulkanu Mt. St. Helen. Stworzy on toksyczną chmurę, która podróżując wraz z wiatrem dotrze do wielkich miast położonych na wybrzeżu zatoki (Houston, Nowy Orlean, Sarassota). Reszty zniszczenia dokona olbrzymie tsunami, którego największą ofiarą stanie się Floryda wystająca z wody zaledwie na 10 cm. Zniszczone zostaną także tysiące platform wiertniczych, którymi usiana jest Zatoka Meksykańska, powiększając tylko w sposób wręcz niewyobrażalny rozmiary katastrofy.

Dlatego najważniejszą rzeczą jaką należy natychmiast zrobić, by spróbowac zapobiec najgorszemu jest analiza dokumentu zwanego Mud Log Data. W dokumencie tym zapisuje się dokładnie każdy centymetr odwiertu, a więc wszystkie warstwy geologiczne, przez które przebijało się wiertło. Takie dane są obecnie w posiadaniu BP, lecz firma ta nie kwapi się by podzielić się nimi z kimkolwiek. Dzięki tym danym można ustalić nie tylko strategię do walki z wyciekiem, ale przede wszystkim w porę ostrzec ludzi mieszkających na brzegach zatoki i ewakuować ich z zagrożonych terenów. Bąbel w zatoce jest jak bomba zegarowa. Być może jednak nadal jest wystarczająca ilość czasu aby zatrzymać to, co wydaje się być dziś nieuniknione.

[www.nowaatlantyda.com/?p=2117]

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Bomba zatamuje wyciek ropy u wybrzeży USA?

Zdaniem specjalisty od techniki wojskowej, przy pomocy potężnej konwencjonalnej bomby można zlikwidować wyciek ropy naftowej w Zatoce Meksykańskiej - informuje serwis "BBC New/Science".
Mimo wielu prób podejmowanych przez inżynierów firmy BP, ropa nadal przedostaje się w ogromnych ilościach do oceanu.

Franz Gayl, były doradca naukowy US Marines, proponuje zdetonowanie pod wodą jednej z największych bomb świata - ważącej 9800 kilogramów paliwowo -powietrznej - GBU-43 MOAB lub wcześniejszego modelu BLU-82B/C-130 "Daisy Cutter" (6800 kilogramów). Podwodna fala uderzeniowa powinna zacisnąć metalową rurę, sięgającą do złoża - woda jest praktycznie nieściśliwa, natomiast pod ciśnieniem ropy poddaje się nieco naciskowi.

Wypowiadający się dla BBC eksperci twierdzą, że takie radykalne rozwiązanie może równie dobrze zakończyć wyciek, jak i powiększyć go. Gayl podkreśla, że metodę należałoby najpierw wypróbować na modelu komputerowym. W każdym razie konwencjonalna bomba to rozwiązanie "czystsze" niż rzekomo stosowane w przeszłości w tym celu przez Związek Radziecki ładunki atomowe.

http://wiadomosci.onet.pl...y_usa,item.html
---------------------------------------------------------------------------------------------------------


Co do tego wycieku ropy:

I drugi anioł zatrąbił:
i jakby wielka góra płonąca ogniem została w morze rzucona,
a trzecia część morza stała się krwią
i wyginęła w morzu trzecia część stworzeń
- te, które mają dusze -
i trzecia część okrętów uległa zniszczeniu.


A drugi wylał swą czaszę na morze.
I stało się ono krwią jakby zmarłego,

i każda z istot żywych poniosła śmierć - 

te, które są w morzu.


[www.nowaatlantyda.com/?p=1999]
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
a jednak....czarny sceariusz...Wersja hardkorowa.... :?


Niepokojące jest podnoszenie się ilości metanu wydobywającego się wraz ropą w Zatoce Meksykańskiej. Richard Hoagland uzyskał informacje od pracowników BP, że w miejscu wiercenia pod złożami ropy znajduje się potężna bańka metanu która w każdej chwili może eksplodować z siłą uderzającego w Ziemię meteorytu.

http://www.sekretyameryki.com/?p=3747 tutaj w tym linku jeszcze komentarze - audio (j. angielski)
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Cytat:
[...]prezydent USA, Barack Obama właśnie autoryzował wysłanie ponad 17.000 żołnierzy gwardii narodowej w rejon kataklizmu. Po co to zrobił i jakie zadania będą mieli żołnierze? Czy nie będzie to przypadkiem zadanie trzymania 'krótko' tamtejszej ludności cywilnej? Czy nie są oni wysłani na wypadek ewentualnych zamieszek bądź powstania? Na portalu facebook do stowarzyszenia bojkotu koncernu BP, odpowiedzialnego za kataklizm, wpisało się ponad 400.000 ludzi (dane sprzed 1,5 tygodnia). Bunt wśród społeczeństwa amerykańskiego jest powszechny. Austriacka dziennikarka śledcza podaje, że z rejonu skażenia ma być ewakuowanych około 40 milionów ludzi. Czy po to zostały wysłane tam wojska? strefa Zatoki jest objęta blokadą informacyjną ? dochodzi do aresztowań dziennikarzy, zaś mainstreamowe media wyraźnie przedstawiają tylko wycinek prawdy. Aresztowań dokonują prywatne służby ochroniarskie BP nie mające do tego uprawnień, aczkolwiek w zgodnej opinii obserwatorów i uczestników dramatu w Luizjanie odbywa się to za cichym przyzwoleniem rządu USA.[...]

[...]Brytyjska Organizacja Gospodarowania Zasobami Wodnymi zakazala calkowicie uzywania srodka Corexit 9500.Gdyby wyciek nastapil na wodach Morza Polnocnego , BP nie mogloby uzywac tego srodka. Wiec dlaczego w Zatoce Meksykanskiej pozwolono na uzycie tego srodka?
Różne 'odmiany' środka Corexit są bardzo toksyczne dla fauny i flory morskiej, dlatego środek ten jest zabroniony przez ustalenia międzynarodowe (których USA nie ratyfikowały). Podobnie jak w wypadku trującego DDT, stosowanie Corexitu było wielką pomyłką ludzkości. Środek ten oficjalnie stosowany jest jako rozpraszacz ropy wylanej do morza. Kłopot w tym, że Corexit jest skrajnie toksyczny. Jakie działanie będzie on miał na ludzi? Czy wkrótce będziemy notować pierwsze ofiary dziwnych chorób, także w Polsce, gdy cząstki Corexitu dotrą do nas wraz z opadami / frontami atmosferycznymi?
Według oficjalnych informacji do wód zatoki meksykańskiej zrzucono 1.021.000 galonów Corexitu. To daje niewyobrażalną ilość około 3.600.000 litrów tego toksycznego środka. Co więcej, ostatnio zezwolono na dalszy zrzut 805.000 galonów Corexitu, co daje nam 2.900.000 litrów tej toksyny. Jak wielkie są to liczby? Według raportów 2,61 cząstki na milion Corexitu 9500 (zmieszanego z ropą w stosunku 1 : 10) jest śmiertelnie trujące dla 50% fauny morskiej w ciągu 96 godzin. Oznacza to , że 1 galon mieszanki Corexitu 9500 i ropy jest w stanie zatruć 383.141 galonów wody.
Oczywiście, oficjalnie wszystko jest w porządku. Zrzucanie Corexitu do wód USA jest legalne, zaś według zapewnień władz jest to robione dla dobra ludzi. Taka sama sytuacja była ze szczepionkami na świńską grypę. Także utwierdzano nas w złudnym przekonaniu, że jest to robione dla naszego dobra. Tymczasem okazało się to gigantycznym kłamstwem na skalę całej planety. Zaś teraz, kilka miesięcy po zdemaskowaniu prawdziwych intencji Światowej Organizacji Zdrowia w kontekście nowej grypy, notuje się dużą liczbę zgonów i przypadków kalectwa po zastosowaniu tych szczepionek. Nikt już o tym nie mówi poza niezależnymi mediami, w których takie przypadki są odnotowywane.
Jak naprawdę jesteśmy traktowani my, zwykli ludzie, świadczy wypowiedź jednego z szefów koncernu BP, który określił mieszkańców rejonu zatoki meksyańskiej mianem 'maluczkich'.[...]


[...]Jeśli doszło do pęknięcia skorupy ziemskiej na dnie morskim, to wycieku nie da się żadną miarą zatamować. Grozi olbrzymia globalna katastrofa ekologiczna. W najbliższym czasie ropa i benzyna oraz gaz podrożeją dwa a nawet więcej razy. To tylko kwestia czasu. Obie firmy olejowe BP i Transocean, są na skraju bankructwa, co okaże się w ciągu kilku tygodni. Pozostanie wtedy społeczeństwo amerykańskie, a także ludzkość, samym sobie naprzeciw tej katastrofy.


problem podstawowy - otóż nikt nie wie, jak ów wyciek powstrzymać. Jak piszą eksperci,rzecz w tym,że ten nieszczęsny odwiert - 1500m pod powierzchnią Zatoki-i około 10km! pod dnem oceanu był jednym z kontrowersyjnych działań nazwanych poszukiwaniem deep oli-głębokiej ropy. Dlaczego kontrowersyjnych? Albowiem wielu ekspertów przestrzegało przed ruszaniem tego pokładu ropy i gazu,do którego BP postanowiło się za wszelką cenę dokopać. Dlaczego przestrzegało? Albowiem ludzka technologia nie miała dotychczas możliwości zmierzenia się z tak ogromną siłą natury. Ciśnienia, które występują w tego typu pokładach ? gazu,który wypycha ropę - nie są spotykane na powierzchni planety i? nie ma technologii, która jest w stanie sobie z nimi poradzić. Mówiąc w skrócie, wywalono dziurę w dnie oceanu do jednego z największych ze znanych nam pokładów ropy i gazu, który jeszcze nie został zagarnięty przez człowieka i teraz? biologicznie jestesmy w bardzo zlym polozeniu. przez biernosc wzgledem glupoty. to wszystko ludzka reka i wolna wola ? niestety ludzi zlych.

British Petroleum zdecydowała się na wiercenie dna morskiego w miejscu dzisiejszej katastrofy na początku tego roku. Decyzję taką podjęto wbrew radom kilku poważnych firm geologicznych, które wskazały, że BP nie posiada żadnych zabezpieczeń, na wypadek gdyby doszło do katastrofy ekologicznej. Rad udzielali ludzie, którzy doskonale znali swój fach i rozumieli niuanse wydobycia ropy naftowej. Jedna z tych firm uczestniczyła w gaszeniu szybów naftowych w Kuwejcie, podpalonych jeszcze przez Sadama Husseina. Niezależni geologowie z kolei przestrzegali, że formacja geologiczna tworząca dno Zatoki Meksykańskiej jest niestabilna i nie jest w stanie wytrzymać ciśnienia pompowanej z olbrzymiej głębokości ropy. Już wtedy zdawano sobie sprawę ze skali ciśnienia jakie panuje w złożu, jednak BP postanowiła nakłuć je tak czy inaczej. Ta nonszalancja sprawiła, że katastrofa ekologiczna była tylko kwestią czasu i jak się okazało, nie trzeba było na nią długo czekać.


całość >> http://astral-projection....5294,index.html



---------------------------------------------------------------------------------------------------------
Wiatr wciąż rozprzestrzenia plamę ropy

(19.06/17:33) - Satelity meteorologiczne każdej doby śledzą trwającą już 60 dni wędrówkę plamy ropy na wodach Zatoki Meksykańskiej. W tej chwili wiatry wiejące z południa w kierunku północnym, przenoszą ropę ku wybrzeżom stanów Luizjana, Missisipi, Alabama i Floryda. Dzięki pracy kilkudziesięciu tysięcy ludzi na ponad 6 tysiącach łodzi i statków, udało się zabezpieczyć część wybrzeża zatoki. Niestety według informacji przekazywanych przez ratowników na wybrzeżach znaleziono już 1231 zabitych ptaków, żółwi i delfinów. Mimo iż władze brytyjskiego koncernu paliwowego BP nie wiążą padania zwierząt z plamą ropy, to jednak opisy zachować zwierząt, zwłaszcza delfinów, nie pozostawiają wątpliwości. Zaobserwowano delfiny, które opite plamą ropy wykazywały oznaki poważnego odurzenia. Zagrożenie zwiększa się codziennie, ponieważ wraz z nadejściem pory mokrej, kierunki wiatrów ulegają zaburzeniom, co sprawia, że prognozowanie dalszego przemieszczania się plamy jest coraz trudniejsze. W najbliższych dniach wschodnia część plamy ropy będzie poddawana wiatrom zachodnim i południowo-zachodnim, co oznacza wędrówkę plamy w kierunku całej zachodniej Florydy. Jeśli plama tam dotrze, to w zagrożeniu znajdzie się obszar wybrzeża o długości przeszło pół tysiąca kilometrów. Obecnie ratownicy najbardziej obawiają się, że plama może wydostać się z wód Zatoki Meksykańskiej przez przesmyk oddzielający południową Florydę od głównej wyspy Kuby, w okolicach Key West, gdzie znajdują się jedne z największych w USA siedlisk krokodyli. Plamie ropy brakuje do osiągnięcia tego punktu zaledwie 400 kilometrów. Na szczęście sytuację ratuje wiatr wiejący przez przesmyk ze wschodu, a więc nie pozwala plamie na wtargnięcie na otwarty Atlantyk ku Wyspom Bahama. Wschodnie wiatry wieją tam przez większą część roku, co jest korzystnym zjawiskiem dla ratowników. Jednak wystarczy tylko jeden dzień z zachodnim wiatrem, aby sytuacja wymknęła się spod kontroli. Prognozy wskazują, że korzystny wschodni wiatr utrzyma się przez co najmniej 2 tygodnie. O wiele większe zagrożenie może stanowić narodzenie się nad wodami Zatoki Meksykańskiej cyklonu tropikalnego. Nikt nie jest w stanie przewidzieć jak zachowa się wówczas plama ropy i czy przy huraganowym wietrze uda się utrzymać ją poza obszarami wybrzeża. Poniżej aktualizowana na bieżąco mapa zasięgu plamy ropy i rozkładu wiatrów.
www.twojapogoda.pl
_________________

Offline sq4fxu

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 188
Odp: Teorie spiskowe
« Odpowiedź #103 dnia: 01 Lip, 2010, 20:31:24 »
http://kodczasu.pl/viewtopic.php?p=34316#34316  Wzięte żeby nie było że zmyśliłem. 
adrian88888

Wiek: 28
Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 119
Skąd: Wrocław
   
Wysłany: Wczoraj 15:59       
Szokująca teoria na temat wycieku w Zatoce Meksykańskiej.

żródło: http://zenobiusz.wordpress.com/

Pozwolcie ze przedstawie pewna hipoteze ktora znalazlam na Internecie. Ciekawa jestem co o tym sadzicie i czy ma to sens. Tlumaczenie troche chaotyczne ale lepsze niz z googla.

„Uwaga wszyscy. Byc moze swiat jest nabijany w butelke w sposob niewyobrazalny.Podobnie jak to mialo miejsce w przypadku globalnego ocieplenia.

Katastrofa w Zatoce Meksykanskiej moze byc czyms wiecej niz typowa false flag operacja, moze byc iluzja. To moze byc najwiekszy przekret naszego stulecia. Nie moge ujawnic zrodel tej informacji ale pochodza one z „gory” Wiele z tych informacji jest trudno potwierdzic lub zweryfikowac.

Rzad i wielkie korporacje robia wszystko aby prawda nie wyszla na jaw.Dlatego na plazach dzialaja prywatne firmy ochroniarskie, ktore strzega aby nikt niepowolany tam sie nie dostal.
To rzad i korporacje utworzyly „no fly zone” czyli zamknely przestrzen powietrzna nad terenem wycieku. To oni wprowadzili wojsko na tereny stanow przybrzeznych.

Wiele filmikow video wypuszczana jest przez BP w celu zmylenia i oklamywania ludzi.Np.glowa studni/well head/ za kazdym razem wyglada inaczej.

Iluzja bylaby niemozliwa gdyby nie te wlasnie srodki bezpieczenstwa. Sami wyciagnijcie wnioski z tej historii uzywajac logicznego myslenia.

Wyciek ropy nie pochodzi z Deep BP Horizon….. BP,Haliburton i inni konspiratorzy celowo wiercili tam gdzie znajdowal sie wulkan asfaltowy. Zatoka Meksykanska pokryta jest ropa a na jej dnie sa zloza taru, gazow miedzy innymi metanu. Te asfaltowe wulkany sa naturalna czescia ekologii oceanicznej i ich erupcja na dluzszy dystans przynosi zyciu oceanow same korzysci.

Otrzymalem informacje ze BP i Haliburton celowo wywierciliotwory w srodkowej czesci wulkanu. Gdyby wiercono gorna czesc wulkanu zadzialalby effekt syfonu albo butelki z napojem gazowanym ,gazy bez problemu wydostalyby sie na zewnatrz. Wywiercenie w scianie wulkanu pozwala na kontrolowane uwalnianie gazu, asfaltu plynnego i innych mieszanek.

Konspiratprzy probuja oszukac nie tylko opinie publiczna ale takze przemysl naftowy i gremia naukowcow. Opinie publiczna oszukac latwo , gorzej jest z pozostalymi grupami. I dlatego wlasnie zatoka zostala odizolowana. Jest to celowe dzialanie aby wymyslona historia stala sie wiarygodna.

Eksperci i naukowcy wiedza to co zostanie im przekazane .Widza wielki wyplyw ropy ale nie wiedza ze jest to wydarzenie kontrolowane. Ogladane na filmach na zywo, wydaje sie bardo grozne, w rzeczywistosci mamy do czynienia z naturalnym procesem. Wystarczyloby zbierac rope, tar , reszte wyczyscilaby sama natura.{moj przypis. BP nie chcialo korzystac z pomocy Anglii i Holandii ktore maja super sprzet i wielkie statki”ropne”]

Jakie sa korzysci z tego oszustwa? Pieniadze i kontrola populacji.

To nie ropa jest szkodliwa ale Corexit 9500 i inne rozpraszacze . Evergreen Air celowo je rozpyla aby zniszczyc ludnosc zamieszkala wzdluz wybrzeza.Mieszkaja tam ludzie czesto utrzymujacy sie z zapomog rzadowych i starsi pobierajacy emerytury.W obecnej sytuacji beda oni umierac jak muchy i spadnie obciazenie skarbu panstwa. Przypomina to sytuacje podczs huraganu Katrina i mieszkancow Nowego Orleanu ,ktorzy po powodzi nigdy nie wrocili do swoich domow.Tereny ktore zamieszkiwali zostaly sprzedane pod budowe kasyn i innych dochodowych przedsiewziec.

Zamkniecie wulkanu nastapi za kilka m-cy . I zobaczycie to nie bedzie spowolnienie wycieku ale nagle zatrzymanie.

Pytanie dlaczego BP nie oczyszcza plaz? bo wiedza ze wszystko ulegnie dekompozycji i zniknie samo. To co sie dzieje to nie koniec oceanow i zycia w nich, to raczej koniec dla specyficznych grup ludnosci. Obamie latwiej bedzie wprowadzic Carbon Tax a potem Cup and Trade ustawe[benzyna 7 dol. za galon].

Banki dostana polacie ziemi zamiast dlugow mieszkancow ktorzy nie moga splacac pozyczek na domy.

WSZYSCY , ktorzy mieszkaja w rejonie zatoki powinni jak najszybciej opuscic rejon zatoki. Rejony skazenia chemikaliami nie ropa.

Niech Was Bog blogoslawi.

BP wiedziało gdzie wierci i było mnóstwo głosów sprzeciwu, mówiło się o przygotowaniu do takiego przedsięwzięcia, o wylaniu sporej ilości betony, o mule tam znajdującym. Padały słowa: “Wielu specjalistów było przeciwnych ponieważ panujące tam ciśnienie jest ogromne, a wbuch może spowodować katastrofę”. Wywiert miał 35 tys stop czyli około 10km. BP wiedziało, jak może się to skończyć, a mimo to rząd USA wydał pozwolenia na wiercenie. W tym momencie stężenie toksycznych gazów sięga około 8%, przy 14% ludzie z wybrzeża zaczną być ewakuowani. Pytanie gdzie rząd ich przemieści i czym ich naszprycują?

Dochodzą również informacje o brązowieniu i umieraniu roślin w okolicach wybrzeża Florydy. Nadchodzi okres huraganów, tylko czekać, az całe toksyczne powietrze wraz z ropą pójdzie w wyższe atmosfery i spadnie jako toksyczny deszcz. Kolejne informacje dotyczą umierania ludzi usuwających przyczyny katastrofy.

BP starało się zatkać wyciek różnymi “śmieciowymi” sposobami, ale już wtedy wiedzili, że to nic nie da- “ciśnienie jest tam za potężne”. Do rozżedzenia ropy używali bardzo mocnych chemikaliów o 1000x bardziej toskycznych niz sama ropa. Jest to jawne zatruwanie środowiska, czas użyć tego okreslenia w tym miejscu.
_________________

   
   
     
        
adrian88888

Wiek: 28
Dołączył: 20 Mar 2010
Posty: 119
Skąd: Wrocław
   
Wysłany: Dzisiaj 17:50       
http://piotrbein.wordpres...owani-w-zatoce/


Zagazowani w Zatoce
Filed under: Uncategorized — grypa666 @ 09:41

Zagazowani w Zatoce – benzen i nowy syndrom ‘wojny w zatoce’

Dr Joseph Chiappalone MD i Deborah Dupré 22.6.2010, tłumaczyła Ola Gordon

“Potrzebny nam poważny kryzys by państwa przyjęły NWO“

Rząd nie pozwala byście dowiedzieli się wszystkiego o wycieku ropy. W powietrze w nieprawdopodobnych ilościach uwalnia się benzen. Ludzie zaczynają chorować. Na odosobnionych terenach daleko od ludzkiego wzroku w bazie lotniczej koło Jacksonville stoją zaparkowane samochody należące do ONZ. Są one również w innych miejscach. Wystarczy wejść na mapy google 29.97213,-81.660047 (musisz podać współrzędne) by się o tym przekonać.

Kompleks petro-chemiczno-wojskowo-przemysłowy zagazowuje mieszkańców wybrzeża zatoki trującym benzenem i dyspergatorem Corexit o niebezpiecznym stężeniu. W operacji udział biorą wojsko i FEMA na terenie 36 miast od Teksasu do Florydy, powstałej na skutek stworzenia nie do zatrzymania wulkanu ropy o rozmiarze Mt. Everest, jak mówi WMR, zalecając ewakuację ludności tak szybko jak możliwe.

Zdjęcia satelitarne ukrywane przez administrację Obamy pokazują, że “pod ziejącą przepaścią, z której wypływa w ciągle niepokojącej ilości ropa, jest jaskinia o wielkości Mt Everest. Informacja ta posiada klauzulę tajności prawie na poziomie zagrożenia państwa, by nie przedostała się do opinii publicznej,” pisze Wayne Madsen.

Cierpienie mieszkańców zatoki wzrasta w wyniku najnowszej na świecie i najbardziej toksycznej katastrofy, pośród kłamstw BP i milczenia rządu nt. ryzyka zdrowotnego ludzi oraz interwencji militarnej.

Informacja o najbardziej szkodliwym działaniu została utajniona i dotyczy toksyn wdychanych od momentu wybuchu.

Mieszkańcy południa donoszący o przypadkach zachorowań na skutek benzenu i zatrucia Corexitem musieli stawić czoła przywódcom sugerującym, że ich powodem jest choroba psychiczna, “stres”, podczas gdy inni, tacy jak szef BP Tony Hayward, winę za chorobę przerzucił na zepsute jedzenie.

[…]

Wytryskająca ropa i Corexit są na tyle toksyczne, że wywołują choroby u wielu osób, niezbędna będzie ewakuacja, zwłaszcza zanim huragan przeniesie ten śmiertelny koktajl na rozleglejsze tereny południa.

Pora huraganowa w tym roku ma być wysoko aktywna i silna, przeniesie ropę i Corexit dalej w ląd, wpływając na stan zdrowia zbyt wielu osób by to ignorować. Media donoszą o 70 przypadkach w Luizjanie osób wymagających leczenia szpitalnego z objawami zatrucia. Władze Nowego Orleanu zaleciły natychmiastową rejestrację osób nie mających środków transportu do ewakuacji przed nadejściem huraganu.

[…]

Corexit 9527A powoduje uszkodzenie centralnego systemu nerwowego, nudności, wymioty, zachowanie jak po anestetyku lub narkotykach, a powtarzające się lub nadmierne działanie butoksyetanolu może spowodować uszkodzenie czerwonych ciałek krwi (hemoliza), nerek i wątroby.

[…]

Gina Solomon, naukowiec z NRDC nakreśliła ryzyko zdrowotne dla Luizjańczyków, a kobietom ciężarnym zaleciła opuszczenie tych terenów ze względu na możliwość występowania poronień.

[…]

Wayne Madsen mówi, że “zagrożonych jest 36 terenów miejskich w zatoce… opracowywane są plany dla miast od Corpus Christi i Teksasu do Houston, Nowego Orleanu, Gulfport, Mobile, Pensacola, Tampa-St.Petersburg-Clearwater, Sarasota-Bradenton, Neapol i Key West.”

Powołując się na źródła wojskowe i samorządowe, Marsden pokazuje, że “Obama i BP ukrywają ogrom katastrofy i pracują nad ograniczeniem odpowiedzialności karnej BP za zniszczenia.” Do ewakuacji przygotowywana jest również Floryda pod przewodnictwem FEMA.

By ta operacja się powiodła, w kampanii PR muszą uczestniczyć główne media, gdyż większość Amerykanów ciągle wierzy i nadal koncentruje życie wokół TV.

Operacja wojskowa LYHOP albo MYHOP

“Wyciek” pokazywany jest jako wypadek. Zgłoszony przez BP “wyciek” to prawdziwy podwodny wulkan, czyli jest to albo LYHOP (Let It Hapten On Purpose – pozwólmy na to celowo) albo MYHOP (Make It Hapten On Purpose – zróbmy to celowo). Obie są operacjami fałszywej flagi w celu uzasadnienia przejęcia kontroli nad państwem przez wojsko, podczas trwającego od czasów Busha (październik 2008) zamachu stanu, kiedy wojsko amerykańskie rozmieszczono gotowe do akcji na amerykańskiej ziemi.

“Nigdy nie możesz pozwolić na to, by nie wykorzystać poważnego kryzysu. Myślę o tym tak, że jest to okazja do zrobienia rzeczy, o których wcześniej myślałeś, że są nie do zrobienia,” powiedział Rahm Emanuel, na co Dawid Rockefeller odpowiedział: “Potrzebny nam poważny kryzys by państwa przyjęły NWO.”

Mówiono kiedyś, że faszyzm nadejdzie wtedy kiedy ludzie o niego poproszą. Teraz BP przyznaje, że nie może zapanować nad kryzysem w zatoce, więc czy naród amerykański poprosi o rząd wojskowy, będzie za to wdzięczny, lub co najmniej pozwoli na podjęcie następnego kroku w osiągnięciu całkowitej kontroli, podobnie jak Amerykanie pozwolili na wejście w życie Patriot Act po 11 września?

Kryzys w zatoce był przewidziany, jeśli nie zaplanowany, przez więcej niż jedną osobę świadomą tego, że ludzkie i inne życie ulegnie pogorszeniu lub całkowitemu zniszczeniu. Szef Exxon Mobil Rex Tillerson powiedział podkomisji Izby Reprezentantów, że działanie BP to “dramatyczne odejście od standardów stosowanych w wierceniach (w wodzie) na dużej głębokości.”

Za przyczynę wybuchu podaje się nie zastosowanie elementu sprzętu o wartości 500 tys. USD – klucza akustycznego, wymaganego w innych krajach. W wyniku deregulacji przepisów dokonanej przez G W Busha, działalność BP w zatoce mogła odbywać się bez sprzętu bezpieczeństwa, doprowadzając przez to do interwencji militarnej. New York Times donosi, że podczas przesłuchania w Kongresie, jej członkowie dowiedzieli się, że BP zdecydowało również by nie przeprowadzać testu “zalewania cementem” (cement bond log), który pozwoliłby na zmierzenie mocy cementu. Firma wie jak zrobić zysk. To ta sama firma większość zysków osiąga z nielegalnych amerykańskich inwazji na Bliskim Wschodzie, huraganu Katrina i trzęsienia ziemi na Haiti.

Wkrótce po eksplozji w zatoce, pracownicy chcący zachować anonimowość donieśli, że słyszeli rozmowę telefoniczną podczas której szef wieży krzyczał do kogoś na drugim końcu kabla: “My wiedzieliśmy że to się stanie. Teraz jesteś zadowolony?”

Od czasu eksplozji “Luizjana i Floryda błagały o pomoc, ale jej nie otrzymały.” Gubernator Jindal powiedział wzruszony: “Potrzebujemy więcej wysięgników (boom), więcej cedzideł (skimmer), więcej podnoszących barek (jack-up barges), pisze Lou Gallio z Houston Homeland Security Examiner, dodając, że “Luizjana otrzymała tylko ułamek dostaw o jakie prosiła by się zabezpieczyć.”

[…]

Należy dodać, że szef BP Tony Hayward sprzedał swoje akcje tydzień przed eksplozją. To co jest operacją wojskową coraz bardziej wydaje się być LYHOP, jeśli nie MYHOP – czarną operacją fałszywej flagi.

“Na ratunek” nowinki militarne

Podczas fałszywej lecz zyskownej epidemii świńskiej grypy, wojsko umieszczono w pięciu lokacjach, gotowe do akcji. W tamtym czasie Ron Paul powiedział: “Ustawiono scenę by nasz kraj był w stanie resztki … by rozwijał się w kierunku dyktatury wojskowej,” kilka osób miało świadomość zagrożenia i “kilku zależało.” Teraz na południe przemieszczono 6 tys. żołnierzy w celu długoterminowych działań, z możliwością zwiększenia ich liczby w stanie gotowości, jak pisze Defense News.

[…]

Niefortunnie dla niektórych ocalałych po 11 września obrażonych przez porównanie, jak w przypadku 11 września czarnej operacji fałszywej flagi, ukrywanie dowodów ma zasadnicze znaczenie dla powodzenia misji. Doskonałym tego przykładem podczas operacji 11 września było domaganie się przez Busha fałszywego dochodzenia. Dowody operacji Zatoka pozostają ukryte. Personel wojskowy i najemnicy nie pozwolili dziennikarzom na przebywanie w rejonie zatoki, a BP zmusił pomagających w rejonie do podpisania umów uniemożliwiających im rozmawiać z prasą o swoich spostrzeżeniach.

W czarnej operacji 11 września zorganizowanej w celu dalszej faszyzacji przez rozpoczęcie wojny z terrorem, pierwsi na miejscu pomocnicy nie otrzymali prewencyjnego sprzętu, na skutek czego wdychali toksyczny pył. Obecnie pomagający wdychają toksyny i również nie mają niezbędnego sprzętu. Rzecznik BP Darren Beaudo twierdzi, że jakość powietrza jest ciągle monitorowana przez łodzie i czytniki na odzieży noszonej przez nadzorujących na tych łodziach w miejscach określonych jako najbardziej niebezpieczne, nie wykazują one żadnych problemów jakości powietrza i nie ma potrzeby by pracownicy zakładali maski, a wszystko to jest kłamstwem.

[…]

Niebezpieczeństwa wynikające z działalności BP w zatoce znane były od lat. […] Ken Hern, szef Homeland Renewable Energy zdecydowanie ostrzegał: “Łatwiej byłoby wysłać człowieka na księżyc niż wiercić tak głęboko jak planują.”

Prawi ludzie tacy jak Van Jones i nadzorcy wież wiertniczych oraz ambasador dobrej woli przy ONZ Jose Tickell i inni przywódcy oddani ochronie środowiska, próbowali zapobiec katastrofie w zatoce. Mogliby przyczynić się do ochrony życia i planety gdyby chciały tego władze.

Zamiast tego, lekceważąc zmęczonych, ubogich, uciskanych, a przede wszystkim kolorowych na południu, elity władzy idą cicho w kierunku pełnej i całkowitej kontroli. Oni wraz z wojskowymi, którzy im służą są jak rzeka Missisipi, Paula Robesona Ol ‘Man River, patrzą w inną stronę, z pełną świadomością, ale działają tak, jakby nie dostrzegali ludzkiego cierpienia: “On nic nie mówi, idzie dalej.”
_

Offline TuneR

  • Mega Poster
  • *****
  • Wiadomości: 1055
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Teorie spiskowe
« Odpowiedź #104 dnia: 02 Lip, 2010, 13:41:40 »