Autor Wątek: Pożegnania [*]  (Przeczytany 65853 razy)

Offline kuba1193

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 276
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożegnania [*]
« Odpowiedź #45 dnia: 10 Maj, 2010, 21:08:57 »
Zmarła najstarsza osoba w Europie. Miała 114 lat

Cytuj
Brytyjka zmarła wczoraj we śnie w domu opieki Radcliffe Gardens. - Była błyskotliwą kobietą, naprawdę przemiłą. Determinacja i silna wola dodawała jej sił - mówił jej wnuk, 64-letni David Worsnop. 31 marca Baldwin świętowała 114 urodziny, z tej okazji otrzymała telegram (jedenasty z kolei) od królowej Elżbiety II.

Baldwin w 2007 roku stała się najstarszą kobietą w Wielkiej Brytanii, a w ubiegłym roku została najstarsza kobietą na świecie. - Mówiąc szczerze, bardzo często zapominam ile mam lat - mówiła wówczas, śmiejąc się, że długie życie zawdzięcza 30 tysiącom bułeczek z jajkami. - Zawsze jem rano kanapkę z jajkiem, w ciągu dnia zjadam co najmniej jeden gorący posiłek - mówiła - Zjadam kanapkę z jajkiem chyba codziennie od kiedy wyszłam za mąż w wieku 23 lat. Od czasu do czasu wypijam też szklaneczkę sherry - dodała.


Florrie Baldwin urodziła się w 1986 roku za panowania królowej Wiktorii. W wieku czterech lat widziała królową Wiktorię (praprababkę obecnej królowej Elzbiety II), gdy ta odwiedziła jej rodzinne miasto Leeds. W 1920 roku wyszła za mąż za Clifforda Baldwina, malarza i dekoratora. Przez 50 lat pracowała w dziale płac w lokalnej firmie, na emeryturę przeszła dopiero w wieku 76 lat.

Jej mąż Clifford zmarł w 1973 roku. Florrie mieszkała sama do 105 roku życia, potem przeniosła się do domu opieki Radcliffe Gardens Nursing Home. Pozostawiła po sobie 89-letnią córkę Maisie, wnuków Davida i Marshalla oraz kilku prawnuków i praprawnuków.

Offline kuba1193

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 276
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożegnania [*]
« Odpowiedź #46 dnia: 11 Maj, 2010, 16:12:23 »
Zmarł znany aktor Maciej Kozłowski. Artysta miał 53 lata, od kilku lat cierpiał na zapalenie wątroby typu C.

Cytuj
Urodził się 8 września 1957 r. w miejscowości Kargowa w Zielonogórskiem. W 1984 r. ukończył studia na Wydziale Aktorskim łódzkiej PWSFTviT.

Rok wcześniej rozpoczął pracę w Teatrze Nowym w Poznaniu, gdzie występował do 1988 r. Na poznańskiej scenie zagrał m.in. Dedala w "Zorzy" Bogusława Schaeffera w reżyserii Izabelli Cywińskiej i Kaspra w "Weselu" Stanisława Wyspiańskiego w reżyserii Janusza Nyczaka.

Był aktorem teatrów: Nowego w Poznaniu (1983-88), Studio w Warszawie (1988-91), Zespołu J. Wiśniewskiego (1991-93), od 1998 roku był członkiem zespołu Teatru Narodowego w Warszawie.

Maciej Kozłowski to jednak aktor znany przede wszystkim z wielu ról serialowych i filmowych. Często był obsadzany w rolach czarnych charakterów. Współpracował m.in. z Juliuszem Machulskim, Jerzym Hoffmanem czy Maciejem Dejczerem.

Debiutował jeszcze jako student w serialu "Królowa Bona" (1980). Jedną z pierwszych filmowych ról Macieja Kozłowskiego był Benko w serialu telewizyjnym "Przyłbice i kaptury" w 1985 r. (reż. Marek Piestrak). Dwa lata później Kozłowski zagrał Wasia, groźnego krasnala działającego na rozkaz Kilkujadka, w komedii Juliusza Machulskiego "Kingsajz".

Kolejne role Kozłowskiego to m.in.: major von Seebohm w serialu "Pogranicze w ogniu" (1988-1991) reż. Andrzej Konic), aktor amerykański w filmie "Ucieczka z kina Wolność" Wojciecha Marczewskiego (1990), kapitan w "Krollu" (1991) i Barański w "Psach" Władysława Pasikowskiego (1992), żołnierz niemiecki w "Liście Schindlera" Stevena Spielberga (1993), "Ali" w "Mieście prywatnym" Jacka Skalskiego (1994).

Maciej Kozłowski znany był także z głośnych ekranizacji polskiej literatury. W 1999 r. wcielił się w Krzywonosa w "Ogniem i mieczem" Jerzego Hoffmana, w 2001 r. w Gwida w "Wiedźminie" Marka Brodzkiego, a w 2003 r. w Smerdę, dowódcę wojsk Popiela w "Starej Baśni" Hoffmana.

W ostatnich latach zagrał m.in. "Szybkiego" - lidera grupy pruszkowskiej w "Świadku koronnym" Jarosława Sypniewskiego i Jacka Filipiaka (2007) oraz sędziego w "Janosiku. Prawdziwej historii" Agnieszki Holland (2009).

Od 1997 r. był aktorem Teatru Narodowego w Warszawie, gdzie grał w spektaklach Jerzego Grzegorzewskiego i Kazimierza Dejmka. Publiczność oglądała go na narodowej scenie m.in. w rolach: generała Józefa Chłopickiego w "Nocy listopadowej" w reż. Grzegorzewskiego (1997), Kata w przedstawieniu Dejmka "Dialogus de Passione" (1998), Wojtka w "Weselu" w reż. Grzegorzewskiego (2002), Izaaka Widmowera w "Kurce wodnej" w reż. Jana Englerta (2002), Don Juana w "Wiele hałasu o nic" w reż. Macieja Prusa (2008).

Szerszej publiczności Maciej Kozłowski znany był jednak głównie z seriali. Wystąpił m.in. w serialach "Ekipa", "Matki, żony i kochanki", "M jak Miłość", "Na dobre i na złe", "Oficer" czy ostatnio w "39 i pół" oraz "Trzecim oficerze".

W 2006 r. w wywiadzie dla "Gazety Poznańskiej" Maciej Kozłowski podkreślił, że od najmłodszych lat przejawiał "nieodpartą chęć w dążeniu do wolności osobistej", "miał swoje zdanie".

Aktor przyznał, że w latach szkolnych wagarował, często też zmieniał szkoły - uczył się m.in. w liceum i w szkole zawodowej. - Rzucając szkoły, (...) wciąż grałem w piłkę. Na jeden z turniejów dzikich drużyn przyszedł Kazimierz Głowacki, trener trzecioligowej Borty Zgierz i zapytał po meczu, co robię. "Nic nie robię, w piłkę gram i tak sobie chodzę". Spytał czy zacząłbym się uczyć i chodzić do szkoły, gdyby załatwił mi miejsce w klubie. Zgodziłem się. Dyrektor szkoły, do której mnie zaprowadził, przyjął mnie pod warunkiem, że w ciągu roku zaliczę dwa lata szkoły zawodowej. Udało się i jako 16-latek zadebiutowałem w III lidze. Piłce w życiu wiele zawdzięczam - wspominał Kozłowski.

Pytany, co spowodowało, że zainteresował się aktorstwem, odparł: - Nie wierzę w przypadki, ale tutaj zadziałał pewien splot okoliczności. Mój kolega z technikum, próbował dostać się do szkoły filmowej i pojechałem z nim do Łodzi na spotkanie konsultacyjne przed właściwymi egzaminami. On wszedł na spotkanie, a ja siedziałem na korytarzu i przyglądałem się tej menażerii, która tam się poruszała. Doszedłem do wniosku, że to ciekawe miejsce, że może warto byłoby spróbować i być może będzie to moje miejsce w życiu. Okazało się, że przeczucie mnie nie myliło.

W innym wywiadzie (2004, "Viva"), przyznał: - Urodziłem się z poczuciem humoru. I zwykle starcza mi inteligencji, żeby się z siebie śmiać i je ocalić. To pomaga zachować równowagę i dystans. (...) lepiej jest śmiać się z siebie, niż gryźć paluszki z bólu.

W 2005 r. minister kultury Waldemar Dąbrowski odznaczył grupę pracowników Teatru Narodowego. Wśród uhonorowanych znalazł się Maciej Kozłowski - otrzymał Srebrny Krzyż Zasługi.

Aktor był piłkarzem Reprezentacji Artystów Polskich, z jego inicjatywy polska ekipa wzięła udział w Mistrzostwach Świata w Piłce Ulicznej Ludzi Bezdomnych.

"Jestem ogromnie przybity tą smutną wiadomością. Maciek był pierwszym kolegą, którego poznałem w szkole filmowej. Zresztą to dla niego wszyscy byli "pierwsi". Był bowiem niezwykle ciepłą osobą. Fantastycznym człowiekiem i znakomitym aktorem. Nie możemy o nim zapomnieć" - napisał we wspomnieniu przekazanym PAP Cezary Pazura, prezes Stowarzyszenia Aktorów Filmowych i Telewizyjnych (SAFT), do którego należał Kozłowski.

Źródło - wikipedia.pl

Offline gaga

  • - VIP -
  • *****
  • Wiadomości: 5535
  • Płeć: Kobieta
Odp: Pożegnania [*]
« Odpowiedź #47 dnia: 11 Maj, 2010, 16:12:49 »
Maciej Marian Kozłowski -8 IX 1957r Kargowa -11 V 2010r  Warszawa

       
   
                                 

W ubiegłym roku ożenił się ze znaną krakowską malarką ,ich szczęście trwało tak krótko.

Znany i lubiany aktor filmowy i teatralny. Jeszcze jako student łódzkiej PWSFTviT zadebiutował na scenie tearalnej. Wykształcenie uzyskał w 1984 roku. Aktor teatrów: Nowego w Poznaniu (1983-88), Studio w Warszawie (1988-91), Zespołu J. Wiśniewskiego (1991-93).

Często obsadzany w roli twardzieli i czarnych charakterów. Śmiech pozwalał mu zachować równowagę i dystans. Maciej Kozłowski żył zgodnie z własną zasadą „lojalność ponad wszystko oprócz honoru”. Jego dziadek był wybitnym kucharzem z Wilna. Babcia, córka właścicieli wileńskiego hotelu Ritz, popełniła mezalians wychodząc za szefa kuchni. Ojciec prowadził zakład fotograficzny w Kargowej, koło Zielonej Góry. Rodzice Kozłowskiego rozeszli się. Jego dom rodzinny nie należał do bogatych, więc przyszły aktor, już jako nastolatek dorabiał handlując...

 Aktor przegrał walkę z ciężką chorobą - zapaleniem wątroby typu C. Wiadomość o śmierci potwierdziła dyrekcja Teatru Narodowego. Kozłowski grał zarówno w filmie i telewizji, jak i teatrze. W 1984 roku został absolwentem Wydziału Aktorskiego PWSFTviT w Łodzi.

Jego wszystkich ról nie sposób wymienić ,grywał w teatrach ,filmach i serilach.Jeszcze w niedzielę oglądałam go na TV4 w ''Spadkobieracach''.




Offline kuba1193

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 276
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożegnania [*]
« Odpowiedź #48 dnia: 13 Cze, 2010, 11:35:24 »
W wieku 89 lat zmarł Jerzy Stefan Stawiński, polski pisarz i scenarzysta filmowy. Zmarł w swoim domu w Warszawie na Mokotowie na atak serca.
Cytuj
Syn majora Legionów Polskich oraz profesora Wolnej Wszechnicy i Wyższej Szkoły Dziennikarskiej.

Dorastał na warszawskim Żoliborzu, gdzie uczęszczał do V Państwowego Liceum i Gimnazjum im. Księcia Józefa Poniatowskiego przy ul. Lisa Kuli 16. Następnie odbywał służbę wojskową w Szkole Podchorążych Rezerwy Łączności w Zegrzu.

Po wojnie studiował na Wydziale Prawa UW, gdzie w 1952 uzyskał tytuł magistra.

Walczył w kampanii wrześniowej w plutonie łączności artylerii dywizyjnej 20. dywizji piechoty.

W marcu 1940 wstąpił do podziemnej organizacji harcerskiej, która później stała się pułkiem AK "Baszta". Dowodził plutonem, a następnie kompanią łączności o kryptonimie K-4. Posługiwał się pseudonimami Łącki i Lucjan.

Następnie uczestniczył w powstaniu warszawskim jako dowódca kompanii. Był odpowiedzialny za łączność pułku Baszta. 27 września ewakuował się kanałami z Mokotowa do Śródmieścia.

Przez rok przebywał w obozie jenieckim w Murnau.

Po wyzwoleniu udał się do Anglii, gdzie zgłosił się do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Od 1946 do 1947 służył w II Korpusie Polskim we Włoszech pod dowództwem gen. Andersa.

Do Polski powrócił w 1947.

Dorobek literacki Stawińskiego jest głównie poświęcony tematyce wojennej i okupacyjnej. Oprócz jego sztandarowej powieści Młodego Warszawiaka zapiski z urodzin (która doczekała się swojego 6. wydania) napisał też m.in.: Światło we mgle, Piszczyk. Na podstawie jego scenariuszy powstały wybitne filmy Kanał i Eroica, zrealizowane przez Andrzeja Wajdę i Andrzeja Munka.

Od 1955 (do rozwiązania związku w 1983) należał do ZLP. Był członkiem Stowarzyszenia Pisarzy Polskich.

1950-1954 pracował w wydawnictwie PIW. Następnie, w latach 1957-1965, był kierownikiem literackim zespołu filmowego Kamera. Od 1972 do 1974 pełnił funkcję kierownika artystycznego w zespole Panorama a w latach 1977-1981 w zespole filmowym Iluzjon. Od 1969 do 1974 przewodniczył Sekcji Autorów Scenariuszy.

źródło - wikipedia.pl
« Ostatnia zmiana: 13 Cze, 2010, 11:44:52 wysłana przez kuba1193 »

Offline gaga

  • - VIP -
  • *****
  • Wiadomości: 5535
  • Płeć: Kobieta
Odp: Pożegnania [*]
« Odpowiedź #49 dnia: 19 Cze, 2010, 00:23:40 »
Elżbieta Czyżewska nie żyje
 
Po ciężkiej chorobie w wieku 72 lat zmarła w Nowym Jorku polska aktorka filmowa i teatralna Elżbieta Czyżewska. W latach 60. XX wieku była jedną z najpopularniejszych polskich aktorek.
Urodziła się w Warszawie 14 maja 1938 roku. Po ukończeniu warszawskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej współpracowała z STS-em. W 1961 roku zadebiutowała w Teatrze Dramatycznym, z którym związała się na sześć lat. Po świetnie zagranej roli Marilyn Monroe w sztuce Artura Millera "Po upadku" często nazywano ją "polską Monroe". Później, ze względu na charyzmę i talent, porównywano ją do Zbigniewa Cybulskiego.

W ciągu kilku następnych lat zagrała w około 30 filmach. Jej talent komediowy można było podziwiać m.in. w filmach Stanisława Barei "Mąż swojej żony", "Żona dla Australijczyka", "Małżeństwo z rozsądku", "Giuseppe w Warszawie" i "Gdzie jest generał". Była także odtwórczynią wielu ról dramatycznych np. w filmach Wojciecha Jerzego Hasa "Rękopis znaleziony w Saragossie" i "Złoto", Kazimierza Kutza - "Milczenie", Aleksandra Forda - "Pierwszy dzień wolności" oraz w etiudach ówczesnego męża Jerzego Skolimowskiego.

Cytuj
W 1967 roku na przyjęciu organizowanym po premierze spektaklu "Po upadku" Elżbieta Czyżewska poznała korespondenta gazety "New York Times" Davida Halberstama. Ten znany amerykański dziennikarz, laureat nagrody Pulitzera za książkę o wojnie w Wietnamie, wkrótce poprosił ją o rękę. Ślub odbył się w dniu, kiedy aktorka została nagrodzona prestiżową Złotą Maską, przyznawaną za szczególne osiągnięcia artystyczne w dziedzinie sztuki teatralnej.

- Po ślubie zamieszkaliśmy wraz z innymi korespondentami w hotelu przy ul. Zgody (w Warszawie). To nie było romantyczne, bo ciągle byliśmy obserwowani, a nasze telefony były na podsłuchu - wspominała aktorka wiele lat później podczas spotkania w konsulacie RP w Nowym Jorku. Po opublikowaniu przez Halberstama w 1967 roku artykułu krytykującego Władysława Gomułkę, ówczesne władze zażądały, aby dziennikarz opuścił Polskę. Halberstam i Czyżewska przenieśli się do Nowego Jorku.



                                     

Na zdjęciu Elżbieta Czyżewska z Marylą Rodowicz i śp.Agnieszką Osiecką .


Onet pl i częściowo Interia pl

Offline gaga

  • - VIP -
  • *****
  • Wiadomości: 5535
  • Płeć: Kobieta
Odp: Pożegnania [*]
« Odpowiedź #50 dnia: 12 Lip, 2010, 21:32:57 »
Ks.prałat Henryk Jankowski -nie żyje
 Dla wielu z nas był kontrowersyjnym kapłanem ,nie mniej należy się wspomnieć postać ,która zapisała się w historii przemian naszego kraju.

Cytuj
Henryk Jankowski (ur. 18 grudnia 1936 w Starogardzie Gdańskim, zm. 12 lipca 2010) – polski ksiądz katolicki, kanonik, od 1990 prałat i kapelan honorowy papieża, kapelan "Solidarności", wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku, odsunięty od sprawowania tej funkcji w roku 2004, związany blisko z ruchem "Solidarności" i opozycją antykomunistyczną w PRL. Zmarł 12 lipca 2010 w Gdańsku

                                             

Offline Krzychu

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 130
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożegnania [*]
« Odpowiedź #51 dnia: 25 Lip, 2010, 18:59:38 »
Prezydent Józef Gajewski nie żyje
Prezydent Suwałk Józef Gajewski nie żyje. Prezydent z małżonką przebywał na urlopie we Włoszech. Prawdopodobną przyczyną śmierci był zawał serca w czasie kąpieli.

 

Józef Gajewski urodził się 21 listopada 1948 w Olecku. Samorządowiec, prezydent Suwałk w latach 1981–1987 i od 2002 do 25.07.2010.

Wykształcenie wyższe uzyskał na Politechnice Białostockiej, kształcił się też podyplomowo w Szkole Głównej Handlowej. W latach 1981–1987 sprawował funkcję prezydenta Suwałk, W III RP pełnił m.in. obowiązki naczelnika Urzędu Skarbowego w Suwałkach. W wyborach 2002 został ponownie wybrany na prezydenta przy poparciu SLD-UP. W 2006 uzyskał reelekcję jako kandydat niezależny. Jego ugrupowanie "Z Gajewskim dla Suwałk" uzyskało jednocześnie 10 z 25 mandatów w Radzie Miejskiej.

 

Zdaniem wielu mieszkańców był najlepszym prezydentem w historii Suwałk.

(info: http://www.suwalki24.pl/index.php/201007258850/Suwalki.-Prezydent-Jozef-Gajewski-nie-zyje.html )

Do widzenia, Panie Prezydencie...

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5257
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożegnania [*]
« Odpowiedź #52 dnia: 25 Lip, 2010, 19:05:55 »
Wcześniej pojawiały się już informacje o problemach zdrowotnych Prezydenta, ale wydawało się, że już wszystko jest w porządku. Szokująca wiadomość i trudna do zaakceptowania.

Wyrazy współczucia dla najbliższych ....

Offline Rockers

  • Mega Poster
  • *****
  • Wiadomości: 1610
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożegnania [*]
« Odpowiedź #53 dnia: 25 Lip, 2010, 19:15:10 »
Nie, nie wierzę..
Jeszcze kilka tygodni temu mijałem go na ulicy, krzyknąłem 'dzień dobry', a Pan Jóżef zatrzymał się, odpowiedział, i zapytał jak żyje się w naszym mieście dla młodego człowieka..
Na ostatnim meczu Ślepska powiedzieliśmy z chłopakami - na pierwszym meczu, we Wrześniu, poprosimy pana Józefa, niech pokibicuje z nami parę minut, zrobimy sobie z nim zdjęcie.. to dzięki niemu mamy w Suwałkach siatkówkę.
Nie wierzę.

Offline Rockers

  • Mega Poster
  • *****
  • Wiadomości: 1610
  • Płeć: Mężczyzna
Wspomnienia o Józefie Gajewskim
« Odpowiedź #54 dnia: 25 Lip, 2010, 19:19:56 »
Myślę, że Józef Gajewski, niezależnie od ludzkich poglądów, był bardzo ważną postacią w życiu i rozwoju naszego miasta, dlatego założyłem osobny temat. Niech będzie to ksiega kondolencyjna naszej społeczności.

info Zaczęliśmy już wpisy w wątku "Pożegnania" i żeby nie pisać tu i tam - łączę wątki // noka
« Ostatnia zmiana: 25 Lip, 2010, 19:36:33 wysłana przez noka »

Offline mazbog

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 137
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożegnania [*]
« Odpowiedź #55 dnia: 25 Lip, 2010, 19:27:43 »
to jest tragiczna wiadomość, nie wiem co napisać.......

Offline Krzychu

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 130
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wspomnienia o Józefie Gajewskim
« Odpowiedź #56 dnia: 25 Lip, 2010, 19:30:50 »
Kiedy kolega mi napisał tą informację uznałem to za głupi, podły żart.
Jak dla mnie osobiście największa, najwybitniejsza osobowość naszego miasta. Tak wiele dla nas zrobił - tak się miasto rozwinęło - teraz już Go nie ma...
Mimo swojego stanowiska "pozostał człowiekiem" - nigdy nie był "nadęty" jak niektórzy urzędnicy czy politycy. Zawsze uśmiechnięty, przygotowany do wystąpienia, sympatyczny...
Wciąż nie mogę uwierzyć... i... powstrzymać łez...

Offline MORDUK

  • Super Poster
  • ****
  • Wiadomości: 810
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożegnania [*]
« Odpowiedź #57 dnia: 25 Lip, 2010, 19:37:58 »
Rest In Peace
Trzy buchy od babuchy i głuchy.

Offline gryson

  • Super Poster
  • ****
  • Wiadomości: 866
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożegnania [*]
« Odpowiedź #58 dnia: 25 Lip, 2010, 19:47:20 »
Strasznie mi przykro. Choć nie raz sam krytykowałem Prezydenta za wiele jego działań, to jednak zrobił wiele dobrego dla Suwałk. Jego największą zaletą a jednocześnie wadą, było to, iż chciał pomóc dosłownie wszystkim... A wszystkim się nie da... Wielka szkoda, że odszedł.

To zdjęcie miałem wstawić wkrótce do wątku o Blues Festivalu 2010, bo wtedy zostało zrobione. Nie przypuszczałem, że będę wstawiał je tutaj, w takich okolicznościach. Niech spoczywa w pokoju...




Offline Rockers

  • Mega Poster
  • *****
  • Wiadomości: 1610
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Pożegnania [*]
« Odpowiedź #59 dnia: 25 Lip, 2010, 19:53:03 »
Jeśli tylko pojawi się informacja o pogrzebie - nie wyobrażam sobie innej sytuacji, żeby tam nie byc. Nawet, jeśli będzie to rodzinna uroczystośc - i tak wielu suwalczan pojawi się, żeby pożegnac swojego prezydenta.