Autor Wątek: Kolizja i co dalej?  (Przeczytany 1106 razy)

Offline amieee20

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
Kolizja i co dalej?
« dnia: 17 Cze, 2012, 17:10:08 »
Witam serdecznie wszystkich.

Chciałabym poznać opinie na temat naprawy szody z oc sprawcy. Nigdy nie byłam w takiej sytuacj i w zasadzie nie wiadomo jak postępować, najgorsze jest to, że człowiek jest niczemu winny a zostaje bez samochodu i do tego z problemem jakim jest kontakt z ubezpieczycielem. Co już zdążyłam zauważyć??
 
Z innych stron dowiedziałam się, że rzeczoznawcy uwielbiają najprostrzą drogę i dla nich najkozystniejszą, czyli tzw. szkoda całkowita. W zasadzie nie interesuje mnie takie rozwiązanie, ponieważ niedawno zakupiłam samochód, ale czy w suwałkach znajdę solidną firmę, która przywróciłaby mi auto do stanu poprzedniego?

Mieliście kiedykolwiek jakieś problemy w związku z przypadkowym uczestnictwem w wypadku?

Z góry dziękuję za pomoc
 

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5252
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kolizja i co dalej?
« Odpowiedź #1 dnia: 17 Cze, 2012, 18:32:03 »
Bardzo chaotycznie opisałaś problem i nie wiem, czy poza Tobą, ktokolwiek to zrozumie.

Napisz po kolei co się stało i jaki jest aktualny stan faktyczny, wówczas być może ktoś będzie Ci w stanie pomóc.

Offline amieee20

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kolizja i co dalej?
« Odpowiedź #2 dnia: 17 Cze, 2012, 19:06:02 »
A więc tak:

Nabiłam samochód pod koniec maja, na początku czerwca miałam wypadek nie z mojej winy. Samochód został odcholowany na parking, na drugi dzień zgłoszono szkodę telefonicznie ubezpieczycielowi, trzy dni po zgłoszeniu zjawił się rzeczoznawca porobił zdjęcia dał dokumenty do uzupełnienia, po jego gadce dało się wywnioskować, że szkoda zostanie uznana za całkowią. Jest połowa czerwca wyceny szkody nie mam do dziś, bo z infomacji uzysanej telefonicznie od Pani prowadzącej moją sprawę  dowiedzialam się, że rzeczoznawca nie przekazal dokumentów.

1) Nie mam pół miesiaca samochodu, nie wiem czy mam starać się o samochód zastępczy?
2) Jeżeli szkoda zostanie uznana za całkowitą to czy otrzymam tyle za ile nabyłam samochód?
3) Z tego co czytałam, nie muszę godzić się na szkodę całkowitą pod warunkiem, że mechanicy naprawiający auto zmieszczą się w jej cenie rynkowej?
4) Czy dobrym rozwiązaniem jest upoważnienie zakładu naprawczego do załatwienia przedmiotowej sprawy?
5) Warto jest walczyć z firmą ubezpieczeniową, jakie jaki są szanse na to, że otrzymam albo satysfakcjonująca mnie sumę pieniędzy lub sprawny samochód?
6) Korzystał ktoś z instytucji tzw.: "odszkodowanie, za spadek wartości auta po wypadku"?

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5252
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kolizja i co dalej?
« Odpowiedź #3 dnia: 17 Cze, 2012, 19:43:55 »
Wydaj mi się, że samochód zastępczy Ci się należy. Nie wiem jak to dokładnie wygląda, bo nigdy nie korzystałem. Na mój rozum - wynajmujesz auto i potem rachunek przedkładasz ubezpieczalni. Ostatnio czytałem, że coś zmieniło się w tym zakresie (przepisy) na korzyść poszkodowanego.

Spokojnie poczekaj na wycenę rzeczoznawcy, bo od tego zależy co dalej trzeba robić. Ja miałem kilka kolizji z nie swojej winy i też długo  czekałem na papiery, a potem na kasę (nie obeszło się bez ponagleń i wydzwaniania).

Cytuj
Jeżeli szkoda zostanie uznana za całkowitą to czy otrzymam tyle za ile nabyłam samochód?
To reguluje umowa z firmą ubezpieczeniową. W przypadku szkody całkowitej dostaniesz sumę ubezpieczenia, która może być pomniejszona o pewne kwoty wynikające z opcji, które wybrałaś (lub nie) przy podpisywaniu umowy. Poczytaj umowę i ogólne warunki ubezpieczenia swego ubezpieczyciela i będzie jasne.

Odnośnie dalszych pytań - są one chyba przedwczesne. Poczekaj na wycenę i kwotę zaproponowaną przez ubezpieczyciela.
Przy szkodzie całkowitej i sumie ubezpieczenia odpowiadającej rynkowej wartości pojazdu nie upierałbym się, żeby klepać auto na siłę (bo to już jest złom).

Cytuj
Warto jest walczyć z firmą ubezpieczeniową, jakie jaki są szanse na to, że otrzymam albo satysfakcjonująca mnie sumę pieniędzy lub sprawny samochód?

Walczyć warto i najlepiej już rozglądać się za prawnikiem. Z doświadczenia moich znajomych wynika, że jednym pismem od adwokata załatwili problem z opornym ubezpieczycielem (chodziło o zaniżoną wycenę i sumę do wypłaty).   

Offline mazbog

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 137
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kolizja i co dalej?
« Odpowiedź #4 dnia: 17 Cze, 2012, 20:06:34 »
Cytuj
Cytuj
Jeżeli szkoda zostanie uznana za całkowitą to czy otrzymam tyle za ile nabyłam samochód?
To reguluje umowa z firmą ubezpieczeniową. W przypadku szkody całkowitej dostaniesz sumę ubezpieczenia, która może być pomniejszona o pewne kwoty wynikające z opcji, które wybrałaś (lub nie) przy podpisywaniu umowy. Poczytaj umowę i ogólne warunki ubezpieczenia swego ubezpieczyciela i będzie jasne.
Ale to nie z jej ubezpieczenia będzie likwidowana szkoda,więc skąd ma wiedzieć jaka była zawierana umowa? właśnie ciekawe jak ta sprawa wygląda w takim przypadku

Offline Maniac

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 211
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kolizja i co dalej?
« Odpowiedź #5 dnia: 17 Cze, 2012, 20:13:12 »
Dla ciebie uznanie szkody całkowitej to korzystna sprawa ponieważ wypłacą ci kase odliczając od wartości rynkowej to ile jest warte to co z niego zostało, a auto zostaje do twojej dyspozycji i sam decydujesz czy naprawiasz czy sprzedajesz(lub złomujesz). Co do auta zastępczego o ile się sam kiedyś starałem o auto zastępcze to powiedziano mi że tylko w wypadku  AC i musisz im  udowodnić że auto jest ci niezbędne do pracy itp. Co do naprawy wszystko da się zrobić są w naszym mieście bardzo utalentowani mechanicy potrafiący zdziałać cuda :)
Jak nazywa się ulubione auto Romów?
Roomster

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5252
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kolizja i co dalej?
« Odpowiedź #6 dnia: 17 Cze, 2012, 20:29:24 »
Cytuj
Ale to nie z jej ubezpieczenia będzie likwidowana szkoda ...
No faktycznie :) , ale i tak najpierw trzeba poczekać na wycenę rzeczoznawcy i zaproponowaną kwotę odszkodowania.

Offline amieee20

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kolizja i co dalej?
« Odpowiedź #7 dnia: 17 Cze, 2012, 21:22:42 »
Puki co to poczekam na wycenę - choć wcale mnie to nie cieszy, tym bardziej, że niedawno nabyłam auto i chcę odzyskać te pieniądze które na niego wyłożyłam.

Nic dziwnego, że tyle pytań, skoro nowe auto, kraksa i do tego brak możliwości dogadania się z "bardzo dumnym" rzeczoznawcą. Jutro zadzwonie do niego i zapytam dlaczego komplet złożonych przeze mnie dokumentów nie trafił do ubezpieczalni. >:(
« Ostatnia zmiana: 17 Cze, 2012, 21:29:17 wysłana przez amieee20 »

Offline Wiskar

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 11
Odp: Kolizja i co dalej?
« Odpowiedź #8 dnia: 17 Cze, 2012, 22:49:47 »
Samochód zastępczy należy się dla poszkodowanego na cały czas naprawy powypadkowej (likwidacji szkody) z OC sprawcy. Przetestowałem to na własnej skórze w lutym. Podczas zgłaszania szkody zaznaczyłem, że jest mi potrzebny samochód zastępczy i nie było żadnych problemów. Pomimo, że naprawa trochę się przedłużyła samochód miałem do zakończenia naprawy.

Offline amieee20

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kolizja i co dalej?
« Odpowiedź #9 dnia: 19 Cze, 2012, 16:09:14 »
Brak jakiegokolwiek kontaktu telefonicznego zarówno z rzeczoznawca jak i z firmą ubezpieczeniową... Nawet nie można się dowiedzieć na jakim etapie jest sprawa, życie w "polsce"

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5252
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kolizja i co dalej?
« Odpowiedź #10 dnia: 19 Cze, 2012, 21:21:24 »
Zgłoś reklamację jeśli termin do załatwienia sprawy upłynął.

Offline Rockers

  • Mega Poster
  • *****
  • Wiadomości: 1610
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Kolizja i co dalej?
« Odpowiedź #11 dnia: 19 Cze, 2012, 21:52:40 »
Amitee20 - podaj (o ile możesz) wartość samochodu w chwili zakupu i informację na temat jego uszkodzeń. Miałem dwie stłuczki z nieswojej winy, i o ile komunikacja z ubezpieczycielami przebiegała wzorowo, o tyle wycena już średnio - miałem jednak to szczęście,że oddałem samochód do ASO,gdzie za porysowany i wgięty zderzak plus lusterko i błotnik ASO zażyczyło ponad 5000 (przy wartości auta ok. 8000). Ubezpieczyciel zaoferował 1500 na co ASO się nie zgodziło i po pół roku sądzenia się wygrało całą kwotę.
Jednak w przypadku 2-3 letniego samochodu uszkodzenie z pozoru błahe może osiągnąć szkodę całkowitą. Dlatego proszę o wartość auta/zdjęcia po kolizji itp.

Offline amieee20

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kolizja i co dalej?
« Odpowiedź #12 dnia: 20 Cze, 2012, 18:06:36 »
Dostałam wycenę - szkoda całkowita i wypłata śmieszna nawet nie wypłacą mi połowy kwoty za którą nabyłam niedawno auto, po prostu złodziejstwo w biały dzień.

Właśnie ślęczę nad napisaniem odwołania, a później oddaje samochód do mechanika wraz z upoważnieniem.

P.s. Rockers podaj meila, jeśli możesz, dogadamy się w taki sposób może jakoś uda Ci się mi pomóc
« Ostatnia zmiana: 20 Cze, 2012, 18:09:02 wysłana przez amieee20 »

Offline the_mask

  • Global Moderator
  • *****
  • Wiadomości: 3360
  • Płeć: Mężczyzna
  • << ST. SIERŻANT >>
Odp: Kolizja i co dalej?
« Odpowiedź #13 dnia: 20 Cze, 2012, 18:45:29 »
Napisać możesz mail do Rockerska, klikając ikonkę koperty pod jego nickiem :)
     

Offline amieee20

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 11
  • Płeć: Kobieta
Odp: Kolizja i co dalej?
« Odpowiedź #14 dnia: 20 Cze, 2012, 19:10:58 »
No tak nowicjusz ;) dziękuję