Staje się już powoli tradycją, że w aula i patio PWSZ w Suwałkach prezentuje niecodzienne dokonania mieszkańców naszego miasta.
Niedawno mieliśmy okazję zobaczyć podsumowanie prac fotograficznych
Huberta Stojanowskiego przemierzającego Suwalszczyznę paralotnią, dziś natomiast - relację z wyprawy wspinaczkowej do Chile
Waldemara ŻylińskiegoPatio PWSZ
W patio przygotowany został mini informator dotyczący zarówno kraju docelowego - Chile, jak też technik wspinaczkowych ...

... i planu wyprawy.

W auli przygotowano projektor do slajdów i tam odbyła się zasadnicza część projekcji. Może nie widać tego na zdjęciu poniżej, ale zebrało się całkiem spore audytorium (siedzące za mną). Po krótkim wstępie nadszedł czas na slajdy.

Slajdy stanowiły fotograficzną dokumentację wyprawy, a każde zdjęcie było komentowane przez Waldka.
Wyprawa składała się z kilku teamów, których celem było m.in. pokonanie 1000 metrowej pionowej ściany granitowej, stanowiącej zbocze jednej z gór w Patagonii (południowy kraniec Ameryki Południowej). Okazuje się, że Polacy mają duży udział w wyznaczaniu tras wspinaczkowych w tamtym rejonie. Np. na pewien szczyt wiedzie jeden tylko szlak, wytyczony właśnie przez naszych rodaków.
Ciężki klimat tropików dał się we znaki całej wyprawie, a występujące załamania pogody uniemożliwiły zrealizowanie wszystkich celów ekspedycji.
Mimo to, grupie także udało się pozostawić ślad po sobie - utworzyli nową trasę na pewną grań. Od tamtej pory trasa ma swojsko brzmiącą nazwę "Mój mały jest lepszy" (cokolwiek to miało znaczyć

)
Ekipa podróżowała także po różnych zakątkach Chile w poszukiwaniu innych wyzwań (z różnym skutkiem)

Na koniec "wykładu" wszyscy przenieśli się do patio, gdzie można było Waldka pomęczyć pytaniami przy lampce szampana.

Szkoda, że w patio nie ma zdjęć z wyprawy. Byłoby to fajne podsumowanie, jak tez okazja do obejrzenia fotografii przez osóby, które nie były na pokazie slajdów.
W każdym razie - gratulacje Waldku i czekamy na kolejne relacje z przyszłych wypraw wspinaczkowych.