Autor Wątek: Koncert - Mahoń Blues Cafe  (Przeczytany 1214 razy)

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5254
  • Płeć: Mężczyzna
Koncert - Mahoń Blues Cafe
« dnia: 02 Maj, 2010, 22:42:10 »
Dziś w Rozmarino mogliśmy posłuchać weteranów olsztyńskiej sceny bluesowej - Mahoń Blues Cafe Zespół zagrał zarówno autorskie kompozycje jak również kilka standardów bluesowych.  Występ rozpoczął się z dość dużym opóźnieniem, z uwagi na problemy z dojazdem do Suwałk (po drodze zdarzył się wypadek).

Poniżej kilka pstryków z koncertu:


Offline wojtek_kosynier

  • Super Poster
  • ****
  • Wiadomości: 860
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Koncert - Mahoń Blues Cafe
« Odpowiedź #1 dnia: 03 Maj, 2010, 00:05:45 »
http://www.fotosik.pl/slideshow.php?id=756793&type=album&add1=wojtek-kosynier

Są dni, że nic nie wychodzi...

« Ostatnia zmiana: 03 Maj, 2010, 09:58:01 wysłana przez noka »

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5254
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Koncert - Mahoń Blues Cafe
« Odpowiedź #2 dnia: 03 Maj, 2010, 10:16:40 »
Cytuj
Są dni, że nic nie wychodzi...

Jak zobaczyłem swoje zdjęcia z tego koncertu to zastanawiałem się czy w ogóle pokazywać  ;D
U ciebie jest przynajmniej ostrość i światło. W tych warunkach dopalanie lampą miało jak najbardziej sens, bo nie zabijało klimatu (którego właściwie nie było)
Na swoje usprawiedliwienie dodam, że w Rozmarino nigdy mi fotki nie wychodziły i o wiele bardziej wolę scenę Na Starówce.

Sam koncert w mojej ocenie nie był porywający, ale dobrym towarzystwie wszystko i tak odbiera się pozytywnie.

Offline wojtek_kosynier

  • Super Poster
  • ****
  • Wiadomości: 860
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Koncert - Mahoń Blues Cafe
« Odpowiedź #3 dnia: 03 Maj, 2010, 10:58:14 »
Cytuj
Są dni, że nic nie wychodzi...

 w Rozmarino nigdy mi fotki nie wychodziły i o wiele bardziej wolę scenę Na Starówce.

Sam koncert w mojej ocenie nie był porywający, ale dobrym towarzystwie wszystko i tak odbiera się pozytywnie.

No tak, scena w Rozmarino to wielkie wyzwanie dla fotografa i raczej - przynajmniej dla mnie - kwadratura koła... >:(
Fakt, spodziewałem się po "Mahoniach" więcej...
A dobre towarzystwo, to dobre towarzystwo...  ;)