Autor Wątek: Żeglarstwo  (Przeczytany 21886 razy)

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5252
  • Płeć: Mężczyzna
Żeglarstwo
« dnia: 04 Gru, 2007, 19:02:28 »
Żeglarstwo fascynowało mnie od dzieciństwa, zarówno morskie jak i śródlądowe. Wychowując się w otoczeniu jezior, zwłaszcza nad Wigrami, czesto z zazdrością patrzyłem jak ludzie ładują torby z prowiantem na żaglowki czy jachty i wypływają w "nieznane". W czasach szkolnych mogłem zrobić patent żeglarza, ale niestety okres ten przespałem. Odkładane na później dziecięce marzenia czasami wracaja już w życiu dorosłym.... i wróciły. Na początku tego roku postanowiłem zrobić patent by móc samemu spróbować sił na wodzie.
   Kurs w naszym regionie organizował (jak co roku) Klub Żeglarski "Hańcza" mający swą bazę na tzw. Płytach nad Wigrami w Starym Folwarku. Szkolenie podzielone jest na 2 etapy: teoria i praktyka (czytaj: nudny i ciekawy  ;)) .Teoria obejmuje ogólną wiedzę z zakresu budowy jachtu, teorii żeglowania, meteorologii, locji (znaki na wodzie) i prac bosmańskich (węzełki) i jest wykładana w okresie zimowym - raz w tygodniu przez około 3 miesiące. Mając już podstawy teoretyczne - na początku czerwca ruszyliśmy nad wodę. W klikuosobowych załogach pod okiem instruktorów (których w tym miejscu pozdrawiam żeglarskim "ahooj") ćwiczyliśmy podstawowe manewry jachtem wydając paszczą odpowiednie komendy lub zdając się na fart, że reszta załogi odgadnie nasze zamiary.



Po miesiącu - początkowe męki zmieniły się w  swobodne operowanie żaglami, linami i komendami - więc był to nieomylny znak zbiżającego się egzaminu.
   Egzamin przebiegł wyjątkowo pomyślnie (część nieoficjalna również  ;D) - wszyscy zdali.


 Potem nadszedł  czas na samodzielne żeglowanie po Wigrach. Samodzilelne - znaczy bez instruktora,  ale ze znajomymi. Zachowała mi się 1 fotka z postoju na Rosochatym Rogu.



Pod koniec sezonu przypadkiem załapałem się na pływanie po Mazurach troszkę większym jachtem.  Start w Sztynorcie - podobno największym polskim porcie śródlądowym.

....gdzie ta keja..... -właśnie tu




Nocleg na półwyspie Kal. Atrakcji brak - bo już po sezonie, ale za to bilad czynny całą dobę  :P





Wąski przesmyk - wpływ do Portu Sztynort i koniec weekendowego pływania.



Teraz czekam na następny sezon.


Jeśli uprawiasz żeglarstwo lub dopiero masz zamiar, pływasz na desce surfingowej lub do prasowania, szukasz ludzi o podobnych zainteresowaniach - dobrze trafiłeś - tu możesz podzilić się swoją pasją z innymi.
« Ostatnia zmiana: 04 Gru, 2007, 19:49:50 wysłana przez noka »

tomson

  • Gość
Odp: Żeglarstwo
« Odpowiedź #1 dnia: 09 Gru, 2007, 15:50:36 »
Ile kosztuje kurs i jakie potem sie ma uprawnienia?

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5252
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Żeglarstwo
« Odpowiedź #2 dnia: 09 Gru, 2007, 21:05:13 »
Niestety kurs kosztuje 400 zł  :'( . Jednak biorąc pod uwagę, że rozpoczyna się od lutego a kończy w czerwcu - moża sobie to rozłożyć jakby na raty. Poza tym w czerwcu jak już się zaczyna pływanie (a jak dyrektor WNP pozwoli to i pod koniec maja) - nie ma ograniczeń w ilości godzin na wodzie. Praktycznie w każdej chwili można brać łajbę i pływac, oczwyście jeśli jest instruktor. W dni powszednie i weekendy - poprostu dajesz do bólu  :).

Offline jena

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 102
Odp: Żeglarstwo
« Odpowiedź #3 dnia: 09 Gru, 2007, 21:24:42 »
ja też się zapiszę na kurs, ale jeszcze nie tym razem  :P
« Ostatnia zmiana: 09 Gru, 2007, 21:42:46 wysłana przez noka »

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5252
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Żeglarstwo
« Odpowiedź #4 dnia: 09 Gru, 2007, 21:54:36 »
Aha uprawnienia. Kiedyś były inne nazwy i inne uprawnienia. Obecnie ten kurs jest na patent żeglarza który uprawnia do :
- prowadzenia jachtów żaglowych po wodach śródlądowych (także z pomocniczym silnikiem)
- prowadzenia jachtów żaglowych o długości kadłuba do 8,5 m po wodach morskich  w sterfie 2 mil morskich od brzegu w porze dziennej.

Czyli teoretycznie po Wigrach możesz dowodzić "Darem Młodzieży"   ;)

Patent ma formę plastikowej karty i niestety na jego zrobienie czeka się bardzo długo. Do tego czasu można posługiwac się zaświadczeniem o ukończeniu kursu - ale nie wszędzie jest ono honorowane.

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5252
  • Płeć: Mężczyzna
Rejs po Mazurach
« Odpowiedź #5 dnia: 09 Cze, 2008, 21:05:46 »
Rejs po mazurach - czerwiec 2008 r.







Na otwarcie sezonu żeglarskiego 2008 wybrałem sie ze swoją "paczką" na mały rejsik po Mazurach. Przygotowanie zaczęły się od znalezienia firmy  czarterującej jachty. Standardowo wykonałem telefon do Tiga Yacht w Sztynorcie, skąd braliśmy łajbę w zeszłym roku. Okazało się, że już wszytsko mają zarezerwowane. Wybrałem więc firmę z Katalogu , która okazała się strzałem w dziesiątkę.

W tym miejscu mała reklama, na którą w pełni zasłużyli.

Frima nazywa się URKII-YACHT Czarter Mazury i oferuje czartery w bardzo atrakcyjnej cenie. Zapłaciliśmy za 3 dni - 300 zł, wydanie jachtu przebiegło szybko i bez zbędnych formalności i co najważniejsze łódź można było odebrać rano a oddać wieczorem (a w większości firm jest odwrotnie i "ucieka" jeden dzień). 


Oto nasza krypa - Fortuna 23 , zacumowana w Sztynorcie na tzw. kejach rezydenckich - skąd startowalismy




W tym roku również podłączylismy się pod klub żeglarski z Białegostoku, który organizował własny rejs, więc odpadły formalności związane z wcześniejszą rezerwacją miejsc przy kejach opłatach za Wc i temu podobne. Pierwszy przystanek - nocleg miał być w ośrodku Wiking na przystani w miejscowości Kal i taki właśnie obraliśmy kurs. Wiaterki niestety były słabe  ;D




Dopiero na Mamrach powiało na tyle dobrze, że nie było juz czasu na robie zdjęć i obijanie się po burtach. Na wieczór dotarliśmy na miejsce. Przystań Wiking w Kalu jest świetnie przygotowana do obsługi żeglarzy, zarówno pod wględem cumowania jachtów (zatoczka osłonięta od wiatru, duża głębokość przy kejach) jak i organizacji rozrywki. Wieczorek zapoznawczy rozpoczął się bardzo miło, po czym nagle obudziłem się następnego ranka z bólem głowy  ;). Ale za to jakie mi ładne fotki wyszły:





Następny dzien to pływanie po Mamrach, kąpiele i takie tam się chłodzenie  :P. Po południu włączyli wiatr i w końcu można było poczuć frajdę z żeglowania. Kolejny nocleg to przystań w Kietlicach. O ile zaplecze było świetne, to przystań beznadziejna. Wąskie pomościki, malo miejsca, bardzo płytko ( wiele jachtów "stawało" na mieczach przy podejściu) i nieprzyjemny silny wiatr dopychający do "portu".

Na zdjęciu tego nie widać, ale do tych jachtów na przeciwko można spokojnie dojść "po wodzie" bo głębokość była do pasa.



Dalej to już standard: bar - mecz - ognisko - szanty -  integracja - poranny ból głowy.  :)  I okazało się w regatach zajęliśmy ostatnie miejsce (to były jakieś regaty? ).
Potem śniadanie mistrzów (RedBull + aspiryna + zupka w proszku) i powrót - na silniku bo znów nie wiało.  :-\

To tyle. Ahoj i do zobaczenia na fali.  ;D
« Ostatnia zmiana: 09 Cze, 2008, 21:40:45 wysłana przez noka »

Offline gaga

  • - VIP -
  • *****
  • Wiadomości: 5518
  • Płeć: Kobieta
Odp: Żeglarstwo
« Odpowiedź #6 dnia: 10 Cze, 2008, 00:54:33 »
Zdjęcia fajne -wnoszą trochę lata do naszych domów. Czy woda nie była jeszcze za zimna na wchodzenie do niej ? gaga :)

Offline jena

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 102
Odp: Żeglarstwo
« Odpowiedź #7 dnia: 10 Cze, 2008, 07:09:05 »
najbardziej podoba mi się powrót "na silniku"   :D  ......wyprawa napewno przyjemna.....to kiedy otwarcie sezonu na Wigrach?  ;D

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5252
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Żeglarstwo
« Odpowiedź #8 dnia: 10 Cze, 2008, 18:38:01 »
Woda była bardzo ciepła, więc kąpiele były non stop. Zdjęć nie zapodawałem ze względu na obowiązujący na łajbie strój - toples  ;D
Najlepszą zabawą było uczepienie się liny i płynięcie ślizgiem za jachtem.

Na Wigrach zaczniemy pewnie na dniach coś pływać. Myslę, że trzeba będzie zorganizować rejs Floresem (2 masztowiec - duma Wigier  ;) ).  Forumowicze, których znam z reala mogą się już zgłaszać po dowody wpłat wpisowego he he.

Offline jena

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 102
Odp: Żeglarstwo
« Odpowiedź #9 dnia: 10 Cze, 2008, 19:38:17 »
  Forumowicze, których znam z reala mogą się już zgłaszać po dowody wpłat wpisowego he he.
dobry żart  :D

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5252
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Żeglarstwo
« Odpowiedź #10 dnia: 10 Cze, 2008, 20:06:54 »
Niestety to nie żart. Jednodniowe wypożyczenie "Florka" to koszt około 150 zł. Nie wspomnę, że samym wiatrem nie da sie przeżyc całego dnia. O ile jedzonko można przygotowac we własnym zakresie, to napoje trzeba kupić (zwłaszcza chłodzące  ;) ) Więc sama rozumiesz - zrzutka, składka, taca, czy jak tam to nazwać - będzie potrzebna. Chyba , że znajdziemy sponsora  ;D.

Offline jena

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 102
Odp: Żeglarstwo
« Odpowiedź #11 dnia: 12 Cze, 2008, 06:56:17 »
zrzuta ma sie rozumieć, myślała, że chodzi o inne opłaty  ;D 

Offline marcim

  • - VIP -
  • *****
  • Wiadomości: 569
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Żeglarstwo
« Odpowiedź #12 dnia: 12 Cze, 2008, 13:45:51 »
Flores jest pojemy i chyba niezatapialny na Wigrach ;D (chociaż widziałem go na takich  :o wigierskich falach, że chyba bym przypękał), musisz znaleźć większą liczbę chętnych do zrzuty. Wtedy koszty na osobę wyjdą niewielkie, porównywalne z wypożyczeniem roweru wodnego.  ;D

Offline jena

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 102
Odp: Żeglarstwo
« Odpowiedź #13 dnia: 12 Cze, 2008, 14:52:59 »
chyba niezatapialny??  :o

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5252
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Żeglarstwo
« Odpowiedź #14 dnia: 12 Cze, 2008, 16:10:33 »
Niezatapialny to był Titanic.  ;D

Floresa też można wywrócić - ta sztuka już się chyba komuś udała na Wigrach. Na pocieszenie dodam, że jest to szalupa ratunkowa z ... a właśnie to będzie zagadka do innego wątku.

Bądźcie dobrej myśli, napewno będzie dobrze. Myślę, że składka wyniesie po około 10 zł. Poponuję też przebrać się za piratów i postraszyć Warszawiaków pływających na kajakch  ;D