Autor Wątek: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów  (Przeczytany 48421 razy)

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5257
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #105 dnia: 06 Maj, 2011, 16:19:08 »
Zdjęcie ze zdjęcia, więc jakość kiepska, ale coś tam widać i wiadomo o co chodzi. Wydaje mi się jednak, że to nie jest leszcz z Krzywego, tylko z Wigier.


Offline Dalida

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 99
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #106 dnia: 07 Maj, 2011, 11:15:01 »
 :cyk:Pod rybke.

jankes

  • Gość
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #107 dnia: 07 Maj, 2011, 18:23:56 »
A nie wiesz jak jest ze szczupakiem na sobolewie? Nigdy tam nie byłem ale słyszałem od znajomych ze są tam spore okazy.

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5257
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #108 dnia: 07 Maj, 2011, 18:56:16 »
Wiem jak było - nie wiem jak jest.

Swego czasu zadzwonił do mnie znajomy, żeby pakować wędę bo na Sobolewie szczupak grasuje i bierze jak dziki. To była końcówka kwietnia i chyba okres ochronny, ale skoro takie brania ....  ;) 
Przybyłem i próbowałem najpierw złapać żywca ... i na próbach się niestety skończyło. Ci co mieli więcej szczęścia i złowili przynętę, ciągali także zębacze. Mniejsze, większe, ale faktycznie - ładnie brały.
Jeden wędkarz zaczął holować naprawdę dużą sztukę - wnioskowaliśmy po krzykach podniety.  ;D  Zbiegliśmy się więc popatrzyć co wyciągnie. Po około 20 minutach holu i napominaniu przez "kibiców" żeby się tak nie śpieszył (bo zerwie) - facet przyholował pod brzeg prawdziwą bestię. Wyglądał bardziej jak krokodyl niż szczupak i do tego harczał w naszą stronę. Mimo, że był stosunkowo blisko i wyglądał na zmęczonego, nie można go było jeszcze podebrać. Niestety wędkarz nie wytrzymał ciśnienia i koniecznie chciał go już wyciągnąć na brzeg. Jedno kłapnięcie zębami i ... poszedł w głębiny.

Potem jeździłem jeszcze w maju, kiedy oficjalnie można było je łowić, ale nawet bania nikt nie miał.

Do Sobolewa się skutecznie zniechęciłem, gdy wyciągałem płotki z tasiemcem (prawie każda miała), po wyciągnięciu na brzeg miały duże, ruszające się brzuchy - okropny widok. Dałem sobie spokój z łowieniem na tym akwenie.

Jakbyś się tam wybierał to tylko na grunt. A co do sporych okazów - tak tam były duże ryby - różnych gatunków i zapewne nadal są.

Offline fcfadom

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 296
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #109 dnia: 15 Maj, 2011, 21:17:32 »
szczupaki na sobolewie są duże nie wiem jak teraz na wiosnę ale w zimę takie 5 kg można było słowić pocałować i wypuścić :)

Offline majros

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 63
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #110 dnia: 17 Maj, 2011, 12:45:53 »
Witam. Jestem już po trzy krotnym łowieniu na Wigrach ( Rosochaty Róg), sukcesy umiarkowane. No może po za jednym, dwu krotnie zobaczyliśmy postawione siatki:(. Były to raczej siatki kłusoli, legalne siatki podobno mają po bokach wbite w dno tyczki. Te były praktycznie nie widoczne.
Namierzyłem także wspominany przez Noke "drugi zwał" miejsce wydaje się książkowe na leszcza, ale pewnie i nie tylko.
Pozdrawiam.

Offline fcfadom

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 296
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #111 dnia: 18 Maj, 2011, 16:30:02 »
a w siatkach cos znalazłeś czy pusto ?

Offline majros

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 63
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #112 dnia: 19 Maj, 2011, 14:23:45 »
Nie zaglądałem, ale pewnie coś tam było, jak to w sieciach:)

Offline samul

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 111
  • Płeć: Mężczyzna
  • Całkiem nie na diabła
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #113 dnia: 19 Maj, 2011, 15:36:19 »
Szkoda że mnie tam nie było,bo bym wyciągnął te siatki i pociął je na jak najwięcej możliwych kawałków.Aż krew się gotuję jak czytam na temat kłusownictwa,zresztą myślę że nie tylko ja mam takie odczucia

Offline majros

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 63
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #114 dnia: 19 Maj, 2011, 21:02:55 »
Zgadzam się z Tobą. Tylko że szkoda łódki na której wędkujesz, rozumiesz o co mi chodzi? Nie wiadomo czy ktoś z brzegu przez lornetkę nie obserwuje. Postawisz potem łódkę pod drzewem a na drugi dzień znajdziesz porąbaną. Zadzwonić? kłusol kapnie się że to ty, bo tam pływałeś. Jedyna szansa to przewożona łódka.
Pozdrawiam.

Offline samul

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 111
  • Płeć: Mężczyzna
  • Całkiem nie na diabła
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #115 dnia: 20 Maj, 2011, 09:16:08 »
He he -dobrze gadasz :cyk:dlatego kupiłem sobie plastik

Offline Bziomek

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 14
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #116 dnia: 21 Maj, 2011, 00:41:39 »
Może ktoś z was łowi na Szelmencie w pobliżu ośrodka PTTK ?

jankes

  • Gość
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #117 dnia: 23 Maj, 2011, 16:16:16 »
A jak jest z rybą na naszym zalewie arkadia bo widzialem, ze tam czesto duzo wedkarzy siedzi.

Offline samul

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 111
  • Płeć: Mężczyzna
  • Całkiem nie na diabła
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #118 dnia: 23 Maj, 2011, 16:20:01 »
Coś tam pływa.Czasami biorą ,czasami nie-jak to z rybami.Najlepiej to wziążć wędke i pojechać i sprawdzić

jankes

  • Gość
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #119 dnia: 23 Maj, 2011, 16:27:37 »
Dobrze mowisz. W następny weekend właśnie sie wybiore. A jakie tam ryby są ?
Leszcz? ;))