Autor Wątek: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów  (Przeczytany 46212 razy)

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5252
  • Płeć: Mężczyzna
Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« dnia: 06 Maj, 2008, 17:09:30 »
Kiedyś we Współczesnej był cykl artykułów o takim tytule, w którym pewnien pan – wytrawny wędkarz – opisywał tajniki skutecznego wędkarstwa i ciekawe miejsca do połowu ryb na Podlasiu.  Cykl został juz dawno zdjęty z ramówki GW,  ale sama idea wymiany informacjami n/t dobrych miejscówek i stosowanych przyęt wydaje się interesująca i  może być przydatna dla amatorów „moczenia kija”.   ;D

Zatem, moje miejsca na rybki i metody połowu ....

Jezioro Wigry

Najwięcej czasu spędzam na Wigrach i tu miałem największe sukcesy. Miejscówki były różne,  zazwyczaj trzymałem się jednego miejsca do czasu..., aż ktoś nie uradł łódki.

Najdłużej wędkowałem w okolicy Bryzgla, a dokładniej przy wyspach Walendziak i Ostrów.



Przy wyspie Ostów  (kropeczka biała na mapie)  udało mi sie wyciągnąć rekordowego leszcza (to oczywiście tylko mój własny rekord). Długość około 60 cm waga około 2,8 kg . Metoda: ciasto z chleba i alg. Algi kiedyś były modne – tj. wiele osób chodowało je w celach leczniczych. To takie jakby galaretowate żyjątka,  „karmione” cukrem i rodzynkami. Podobno woda w których były chodowane algi miała właściwości lecznicze. W każdym razie w tym miejscu złowiłem sporo leszczy.

Druga miejscówka – to okolice przesmyku przy wyspie Walendziak (żółta kropeczka na mapie)  . Wzdłuż dna przesmyku jest zagłębienie, a bliżej brzegu nieregularne wypłycenia (górki). Tu z kolei swego czasu grasowała płoć, którą można było wyciągać kilogramami. Trzymała sie przez około 4-5 tygodni ( połów na kukurydzę z puszki i peczak)

Potem ktoś „zwinął” łódkę i skończyło się łowienie na Bryzglu.

Ostatnio przeniosłem się w okolice Rosochatego Rogu. Leszcza nie wyhaczyłem, ale pięknych płoci nie brakowało. Jeśli chodzi o leszcza to na Rosochatym zauważyłem dość dziwną metodę – łodzie ustawiają się daleko na jeziorze na tzw. drugim zwale i wtedy podobno dopiero można się na niego zaczaić. Mi pozostały płoteczki, jak na zdjęciach poniżej (nie są to rekordy, ale zazwyczaj jest tak, że jak się łowi duże sztuki to nie ma ani świadków , ani aparatu i  pozostają tylko wędkarskie opowieści).





Jezioro Krzywe.

Na Krzywym łowiłem przez 3 sezony, do czasu aż mi ktoś łodkę ...teges . Głównie przy południowej stronie wyspy. Dużo leszczy,  płoci, szczupaka.  Po 2 sezonach genialny administrator jeziora postanowił obstawić sieciami całą wyspę dookoła i wytępił rybę do narybka.
Na Krzywym miałem okazję zobaczyć letnią przyduchę. Po kilku dniach upałów i braku wiatrów, woda stała się uboga w tlen i z dna wypływały duszące się sielawy. Jezioro zrobiło białe od wypływających do góry brzuchem ryb. Ludzie z łódek wyciągali ryby z wody podbierakami, więc ja też  rzuciłem wędki i wychochlowałem wiaderko sielawek.


Zbiornik Sobolewo

Jeden niezbyt udany sezon. Na sobolewie łowi się z gruntu, a ta metoda wybitnie mi nie odpowiada. ale jak już coś wejdzie na haczyk to zazwyczaj duży „klocek”. Widziałem naprawdę duże sztuki, w większości u innych  ;D

Jezioro Mozguć

Znam tylko z opowieści. Do niedawna było to prywatne łowisko obfitujące z duże okazy. Podobno od tego sezonu zmienił się właściciel i są problemy z łowieniem. Jak widac na fotce - brzeg trudnodostępny, raczej do łowienia z gruntu.




Zapraszam do dzielenia się swoimi sukcesami.
« Ostatnia zmiana: 06 Maj, 2008, 17:13:08 wysłana przez noka »

Offline gaga

  • - VIP -
  • *****
  • Wiadomości: 5517
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #1 dnia: 06 Maj, 2008, 20:02:44 »
Masz się czym pochwalić ,czy to zdjęcie było robione ze zbliżenia? czy naprawdę były takie duże.
Pozwoliłam sobie na przesłanie Twojego opisu naszemu koledze z Iławy[zapalony wędkarz],kiedy tylko
przyjeżdża do Poznania zawsze przywozi mi swoje''wypociny'' oj nasmażyłam się jego ryb.Był okres,że
robił wypady nad Bałtyk na kutry[na dorsze]
A ,że ryby u Was wspaniałe to pamiętam jeszcze z młodzieńczych lat.
Powracając do ''najzdrowszego" z nałogów to przypomniała mnie się anegdota prosto z życia a mianowicie
spotkali się koledzy i chwalili się jacy z nich wędkarze no i ten z IŁawy zaprosił naszego drugiego kolegę też
z Poznania na wędkowanie.Radość była do czasu aż poznaniak nie wytrzymał kondycji iławianina.
Do domu powrócił z bólem kręgosłupa i zapowiedział,że nigdy więcej nie da się namówić i dla bezpieczeństwa
następnego dnia wyjężdżał z Iławy. Zresztą mój mąż też niechętnie daje się wyciągać na ryby---ale ja cały czas
piszę o moich rówieśnikach i pewnie dlatego ta słaba kondycja!! ::).
Poważnie mówiąc to faktycznie zdrowe zajęcie-powietrze,cisza no i można sobie odreagować od codzienności. gaga

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5252
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #2 dnia: 06 Maj, 2008, 20:37:20 »
Fotki były zrobione komórką bez zbliżenia. Najwieksza rybka to leszczyk, dlatego wyróżnia sie na tle płotek. W sezonie ta siateczka zazwyczaj bywa pełna  ;D, ale akurat te zdjęcia były robinoe pod koniec sezonu, kiedy ryba już słabiej brała. Czasami też zdarza sie wrócić o kiju, czyli bez ryb  ;)

Offline jena

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 102
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #3 dnia: 10 Cze, 2008, 07:16:40 »
ja pamiętam czasy, jak rodziną wyjeżdzaliśmy na wczasy i łowiliśmy ryby z łódki....tata zrobił mi z leszczyny wędkę i wyciągałam rybę za rybą....ale to były czasy, gdy ryby stadami pływały dookoła łódki  ;D

Offline gaga

  • - VIP -
  • *****
  • Wiadomości: 5517
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #4 dnia: 10 Cze, 2008, 16:58:09 »
  Ja w latach mojej młodości poraz pierwszy weszłam do jeziora bez obrzydzenia, a to były Wasze Wigry.
Potem dużo jeżdziliśmy nad morze i zawsze miałam wrażenie ,że spod kamienia lub piasku wypełżnie mi coś obrzydliwego.
Powracając do Wigier ,to pływając kajakiem widać było przepływające obok ryby.Dla mnie dla mieszczucha był to piękny widok.
Ale tak na marginesie wstrętu do dna jeziora,to przeczytałam że sławna p.Teresa Zarzeczańska mając 15lat pływając w pod poznańskim jeziorze o nazwie Strzeszynek wyobrażała sobie,że dno może być usłane topielcami. Pokonanie tych leków uznała potem jako swoje największe osiągnięcie.Po szesnastu latach jako pierwsza z polski przepłynęła kanał La Manche.-
  Świadczy to o tym,że każdy lęk uda się pokonać.  gaga :)

Offline gaga

  • - VIP -
  • *****
  • Wiadomości: 5517
  • Płeć: Kobieta
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #5 dnia: 22 Lip, 2008, 20:12:38 »
  A  gdzie macie nurkowanie? Nic nie piszecie o nurkowaniu,przecież w Suwałkach czy też na Wigrach istnieje taka sekcja.

Znajomy do Suwałk jeżdzi na nurkowanie.Został przez kogoś wciągnięty i lubi ten sport uprawiać na Wigrach.Pytam bo nic nie pi-
szecie o tym.   gaga

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5252
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #6 dnia: 22 Lip, 2008, 20:45:39 »
Pawy jest specjalistą od nurkowania. Aż dziw, że jeszcze jakiegoś posta nie wysmarował  :D  Napewno tez zdjęcia spod lusta Wigier posiada. Więc czekamy .....

Skoro odświeżylaś temat wędkarstwa.
W tym sezonie raczej na rybki się nie wybiorę  :'(, a słyszałem że na Wigrach właśnie duża płoć szaleje. Na Omółowku natomiast znajomy tęgie liny ciąga. 

Offline pawy

  • - VIP -
  • *****
  • Wiadomości: 209
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #7 dnia: 22 Lip, 2008, 21:20:22 »
Jeżeli chodzi o nurkowanie to najchętniej wybieranym jeziorem jest Hańcza, ze względu na to bardzo głęboki akwen a w odpowiednim czasie przejrzystość wody jest niesamowita.

Właśnie nad Hańczą jest kilka lokalnych wypożyczalni sprzętu do nurkowania. Jeżeli chodzi o samą naukę nurkowania czy nurkowanie wraz z przewodnikiem po Hańczy to zajmuje się tym Klub Nurkowy Orka w Suwałkach. Gdyby ktoś chciał numer kontaktowy proszę na priv ;]

Offline bazyl

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 38
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #8 dnia: 12 Sty, 2009, 20:27:56 »
witam serdecznie to mój pierwszy post na tym forum i pozwoliłem sobie nieco odświeżyć temat wędkarstwa :) otóż jestem świeżo po zebraniu koła wędkarskiego ukleja na którym padła propozycja organizacji w najbliższą niedzielę (18-01-2009) podlodowych zawodów wędkarskich na zbiorniku sobolewo koło suwałk, szczegółowy regulamin dostępny jest w hurtowni piko przy ulicy waryńskiego
« Ostatnia zmiana: 12 Sty, 2009, 20:38:52 wysłana przez noka »

Offline bazyl

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 38
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #9 dnia: 13 Sty, 2009, 18:39:58 »
Witam ponownie, myślę że zima to dobra pora na znalezienie dobrej miejscówki na wiosenny wypad na szczupaka :) i ja właśnie chciałbym wszystkim zainteresowanym takową zproponować :). Moje wiosenne łowisko to jezioro Szlamy, znajduje się ono w powiecie augustowskim w gminie Płaska, dojechać do jeziora jest w miare łatwo: z Suwałk kierujemy się w stronę Augustowa następnie Przewięź gdzie skręcamy w stronę Mikaszówki a w Mikaszówce kierunek Rygol i Muły, lub inna droga może troszke prostsza z Suwałk przez Płociczno do Bryzgla dalej cały czas prosto przez skrzyżowanie z drogą do Sejn nadal prosto i dojedziemy do skrzyżowania na którym dale prosto jechać już nie można na którym skręcamy w lewo i dalej kierunek Rygol i Muły, tyle na temat dojazdu. Jeżeli udało się nam już dojechać na miejsce wypadało by wykupić zezwolenie :) w zasadzie nigdy nie widziałem tam straży rybackiej ale jest inny problem, otóż wędkowanie z brzegu odpada w 90% brzegi porośnięte są roślinnością i pozostaje jedynie wędkowanie z łodzi którą możemy wypożyczyć przy okazji zakupu licencji na wędkowanie. Koszt licencji jednodniowej to 20 pln/osoba+dopłata za łódkę 10 pln i nieważne ile osób na niej będzie :). Licencja na wędkowanie obejmuje jezioro szlamy rzekę Szlamicę która przepływa przez jezioro oraz jezioro Głębokie z którym łączy się rzeka. Jeziorko nie jest duże za to bardzo malowniczo położone około 80% linii brzegowej to Puszcza Augustowska na środku jeziora znajduje się wyspa, niestety biwak na wyspie raczej odpada ponieważ jest gęsto zarośnięta i raczej niedostępna. Teraz troszkę o samym wędkowaniu :) tylko metoda spiningowa lub spławik i biała ryba (jest jeden pomost), łapanie na żywca i troling jest zabronione przez dzierżawcę. Jezioro bardzo płytkie, woda bardzo szybko nagrzewa się na wiosnę przyciągając dorodne szczupaki, na zdjęci poniżej jeden z moich okazów złapany w 2008 roku na tym jeziorku waga 4,5 kg

niestety admin wspaniałomyślnie odcioł mi głowę :)

Złowienie "kompletu" szczupaków na tym jeziorze i w tym czasie nie jest jakimś specjalnym wyczynem, "niestety" są to sztuki średnio po około 1,5 kg, natomiast co chodzi o przynęty to jest on w zasadzie w maju wszystkożerny więc na co mamy ochotę na to łapiemy mój szczupak był złapany na zwykłą wahadłówkę, pozostałe gatunki ryb w tym okresie wędkarzy raczej nie interesują, ale z tego co mi wiadomo występują tam duże okazy okonia i lina, reszta gatunków raczej w śladowych ilościach. Pod koniec czerwca a jeżeli wiosna jest ciepła to nawet szybciej łapanie w zasadzie staje się niemożliwe ponieważ cały zbiornik zarasta roślinnością wodną utrudniając wręcz pływanie jakimkolwiek sprzętem pływającym. Z ważnych informacji technicznych warto wiedzieć że przez jezioro biegnie granica z Białorusią

po zakupieniu zezwolenia trzeba skontaktować się z oddziałem Straży Granicznej w Płaskiej w celu zgłoszenia swojego pobytu w strefie nadgranicznej, oraz należy uważać żeby nie przegroczyć wodnej granicy państwa ponieważ nasze wędkowanie może zakończyć się długim tłumaczeniem przed konsulem w naszej ambasadzie w Grodnie :). Mam nadzieję że mój przydługi wywód chodź troszkę przyda się podczas planowania kilku wolnych chwil z wędką nad wodą :)

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5252
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #10 dnia: 13 Sty, 2009, 21:21:35 »
I to się nazywa konkretne info. Dużo zachodu z przygotowaniem wyprawy, ale efekt .... marzenie

Cytat: bazyl
niestety admin wspaniałomyślnie odcioł mi głowę
Powiesiłem sobie nad kominkiem jako trofeum  ;D

Offline bazyl

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 38
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #11 dnia: 14 Sty, 2009, 14:58:17 »
w najbliższym czasie postaram się opisać wyprawę na dorsza, wbrew pozorom na nasz bałtyk jest raptem jakieś 400 km więc kilka razy do roku można pozwolić sobie na taki wypad lub poprostu będąc tam na urlopie pozostawić żonę na plaży i pod pretekstem np pójścia po napój chłodzący :) wyskoczyć na dorszyka :)

Offline bazyl

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 38
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #12 dnia: 14 Lut, 2009, 10:54:15 »
w niedzielę na jeziorze Tobołowo podlodowe mistrzostwa świata, ma zjechać "śmietanka" z całego świata, a ja w najbliższym wolnym terminie tj 23 maj wybieram się do Łeby, jednostka oczywiście

na dorsza, po powrocie oczywiście fotorelacja :)

Offline bazyl

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 38
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #13 dnia: 03 Maj, 2009, 11:22:31 »
1 maja to początek sezonu szczupakowego, niestety w tym roku niezbyt dla mnie udany bo mogłem pochwalić się jedynie jedną wymiarową sztuką, druga była zbyt mała żeby wrócić ze mną do domu więc została wypuszczona do wody z prośbą by następnym razem przyprowadziła babcię lub dziadka :) . Jezioro oczywiście Szlamy, wędkarze dopisali i to w niespotykanej jak dotąd dla mnie ilości, nawet po stronie białoruskiej , niestety pogoda i ryby trochę gorzej

Na nieszczęście dla szupaków nie powiedziałem jeszcze ostatniego słowa i w najbliższy weekend jeżeli pogoda pozwoli znów wybiorę się poganiać szczupłego, być może ten niewymiarowiec odwiedzi mnie z rodzinką :). Poniżej jeszcze jedna fotka punktu sprzedaży pozwoleń wędkarskich :)

opłaty w tym roku nie zmieniły się i wynoszą 20 pln za dzień łapania + łódka 10 pln, życzę wszystkim połamania kija, a jeszcze w maju czeka mnie wypad na dorsza no i oczywiście po powrocie fotorelacja :)

Offline szaher

  • Stały Bywalec
  • **
  • Wiadomości: 107
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Wędkarstwo – najzdrowszy z nałogów
« Odpowiedź #14 dnia: 06 Maj, 2009, 08:31:19 »
Szczerze wam mówię nie lubię tego Hobby mam inne ale o tym później  :P