Autor Wątek: Renowacja cmentarza wojennego w Smolanym Dębie koło Krasnopola  (Przeczytany 1483 razy)

Offline majros

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 63
  • Płeć: Mężczyzna
Witam. Dziś pochwalę się inicjatywą Suwalskiego Stowarzyszenia Miłośników Historii "Penetrator" które podjęło się opieki nad cmentarzem z okresu I wojny światowej w miejscowości Smolany Dąb koło Krasnopola.

Krótki artykuł który opisuje działania w tym temacie:

"Dlaczego cmentarze" - renowacja cmentarza wojennego w Kopcu

 
Od pomysłu do realizacji...


Zastanawiam się od czego zacząć, co przedstawić, co opisać, jakie poruszyć aspekty aby w pełni wyczerpać temat projektu ratowania zapomnianych wojennych cmentarzy. Mimo, że będę pisał o umarłych i ich miejscu spoczynku zacznę od żyjących.
W stowarzyszeniu od początku gdy tylko powstał pomysł opieki nad cmentarzem w Kopcu rozgorzała dyskusja czy to dobry kierunek działalności dla stowarzyszenia, dodam dla stowarzyszenia o charakterze historyczno - patriotycznym. Członkowie stowarzyszenia podzieli się na dwie grupy, tych którzy uznają, że warto tym się zając jak i tych co uważają, że to obowiązek państwa dbać o cmentarze wojenne. Dodatkowo druga grupa podnosiła trafny i trudny do obalenia argument o opiece nad cmentarzem zaborców Polski. Do tego doszło dość niefortunne początkowe zatytułowanie projektu przez pomysłodawców jako „Patronat nad cmentarzem” Te rozbieżności stały się głównym mottem dyskusji.
Na początek zmieniliśmy słowo „patronat” na „opiekę” Było jasne, że patronat to zbyt mocne słowo, które po części niesie z sobą emocje i nawet osoby chętne aby brać udział w pracach porządkowych były przeciw takiemu nazewnictwu. Drugi argument nad którym dość długo toczyła się dyskusja w gronie stowarzyszenia dotyczyła aspektu czy zaborcom warto odnawiać cmentarze? Odpowiedz jednej jak i drugiej grupy była na tak, różnił nas jedynie pogląd przez kogo ma to być reprezentowane. Część osób widziała zasadniczą różnicę miedzy opieką nad cmentarzem przez Urząd Gminy jako reprezentanta państwa, które ma ustawowy obowiązek dbać o takie miejsca a między stowarzyszeniem które ma wybór czy angażować i wyręczać poniekąd państwo. Dodatkowo czy w opinii społecznej dbanie o cmentarz na którym spoczywają polegli żołnierze zaborczych armii, nie przysporzy nam jako stowarzyszeniu ujmy na wizerunku jako gloryfikatorów najeźdźców.


Ostatni argument można poniekąd uznać jako zagrożenie dla stowarzyszenia, bowiem łatwo jest zepsuć dobry wizerunek poprzez chybione decyzje. Istotnie bowiem gdyby powierzchownie przyjrzeć się inicjatywie można doszukać się pewnych form gloryfikacji naszych co by nie pisać zaborców i ciemiężycieli. Dlatego zanim inicjatywa opieki nad cmentarzem weszła w fazę realizacji, autor pomysłu Jacek Przygucki, tłumaczył w swoim artykule „Dlaczego cmentarze” główne założenia i przesłanie projektu, zainteresowanych odsyłam do wspomnianego artykułu.

Dodam od siebie, że w okresie zaborów Polacy służyli w armiach zaborczych. Nikt nie zarzucał marszałkowi Józefowi Piłsudskiemu jego służby w austriackiej armii. I jeszcze słynne zdjęcie małego Karola Wojtyły jak siedzi na kolanach ojca ubranego dumnie w mundur austriacki.


Dyskusja w stowarzyszeniu zakończyła się na tym, że przegłosowano projekt „Dlaczego cmentarze” na tak. Stworzyliśmy roboczą grupę osób które miały brać czynny udział w pracach porządkowych na cmentarzu oraz trzy osoby od formalności aby wszystko było zgodne z prawem RP. Prawnie nasz projekt opiera się na Ustawie z dnia 28 marca 1933 r. o grobach i cmentarzach wojennych.
Wszystkie formalności wykonane zostały na osi Suwalskie Stowarzyszenie Miłośników Historii „Penetrator”- Konserwator Zabytków - Urząd Gminy w Krasnoplu- Wojewoda Podlaski. Proces uzyskania formalnej zgody na przejecie pod opiekę cmentarza przez stowarzyszenie trwał około pół roku. Nie był to ani szybki ani łatwy proces, nie będę zgłębiał się szczegóły treści wymienianych pism. Osobiście uważam, że nasz projekt i zaangażowanie było novum dla instytucji odpowiedzialnych za utrzymanie cmentarzy, stąd też długotrwały proces wydania zgody. Nie doszukuje się urzędniczej niechęci, raczej chciano się nam jako stowarzyszeniu bliżej przyjrzeć.
Wydane pozwolenie na prace porządkowe na terenie cmentarza zwierało wytyczne co do charakteru prowadzonych przez nas prac, mamy prowadzić także dokumentację fotograficzną i z końcem roku 2012 przedstawić raport z wykonanych prac.

Prace...

Zastany stan cmentarza w Kopcu można określić jako zły. Oczywiście był płot, dwa wysokie krzyże i obelisk, i tylko te elementy przypominały, że jest tam cmentarz. Nie kontrolowany rozrost krzewu karagany syberyjskiej spowodował zupełne zakrzaczenie całego terenu cmentarza, i tylko przy uważnej obserwacji można było dostrzec płyty nagrobne oraz ogólną architekturę cmentarza.






Pierwszą najbardziej pilną czynnością było wykarczowanie karagany rosnącej bezpośrednio na nagrobkach. Kupiliśmy za własne fundusze spalinową kosiarkę do żywopłotu i przystąpiliśmy do wycinki. Niestety karagana syberyjska w miejscach w których została wcześniej wycięta znowu w szybkim tempie odrasta, około 10 cm w niecałe dwa tygodnie. Na dzień dzisiejszy mamy dość poważny problem, nie wiemy kiedy i jak pozbędziemy się krzewu z miejsc gdzie leżącą nagrobki.
Kolejnym poważnym problemem jest stan płyt nagrobnych wykonanych z betonu jeszcze przed II Wojną Światową. Na każdej z płyt jest zatarty napis jakiej narodowości są pochowani żołnierze, było też z pewnością wiele płyt z nazwiskami. Dziś wszystkie płyty nagrobne leżące na terenie cmentarza są nie czytelne. Z nieznanych przyczyn dwie płyty przechowały się u pobliskiego gospodarza, i są w pełni czytelne, z czasem wrócą na swoje miejsce. Dodam, że wspomniany gospodarz jest za tym by cmentarz był zadbany i w znacznej mierze wspiera nasze działania. Większość płyt jest prawie całkowicie przykryta ziemią oraz porośnięta roślinnością. Takie ułożenie sprzyja powolnemu niszczeniu betonu.






Niestety w otrzymanej zgodzie na opiekę nad cmentarzem jest zapis, że nie możemy w żaden sposób używać środków chemicznych konserwujących beton. Możemy jedynie oczyścić płyty z ziemi i mchu. Nikt z członków stowarzyszenia nie jest specjalistą w dziedzinie konserwacji betonu, ale gołym okiem widać, że bez zabezpieczenia płyty rozpadną się.
Każda z płyt nagrobkowych przez lata osiadła w ziemi i trzeba je po kolei oczyścić, płyt jest ponad 100, w chwili obecnej kończymy ten etap prac. W między czasie rozpoczęliśmy malowanie drewnianego płotu.






Każdy z nas pracuje na co dzień zawodowo, stąd też trudno jest zebrać większą grupę ludzi do prac porządkowych, dlatego pracujemy w małych grupach. Przed wyjazdem do Kopca, ustalamy między sobą co będziemy robić i powoli prace posuwają się do przodu. Widać, że cmentarz nabiera wyglądu zadbanego.





Wokół cmentarza...

Każdy wojenny cmentarz ma swoją historię, podejmując się opieki nad cmentarzem z góry założyliśmy że zbadamy źródła historyczne dotyczące poległych i pochowanych na tym miejscu żołnierzy. Pojawiły się trudności z dotarciem do jakiejkolwiek informacji opisującej walki z okresu I wojny światowej na tym terenie. Praktyczne po za ogólnymi informacjami nie mogliśmy znaleźć żadnej bliższej informacji. Gdy już myśleliśmy, że nie odnajdzie się żadna informacja z pomocą przyszedł nam Hagen Freidrich z Berlina, który w 2011 roku gościł na nasze zaproszenie w Suwałkach. Przesłał nam fragment niemieckiej książki wydanej w 1920 roku, w której opisano dość dokładnie walki pod Krasnopolem. Na podstawie tej książki i innych danych stworzymy tablice informacją którą ustawimy przy cmentarzu. Nie chcemy ograniczyć się tylko do fizycznego sprzątania cmentarza, chcemy przybliżyć lokalnej społeczności historie tego miejsca.

Plany...

W przyszłości planujemy odnawiać inne zapomniane cmentarze. Zobaczymy czy starczy nam sił i środków. Na dzisiejszy dzień mamy chęci i siły aby to robić.








Podziękowania...

Dziękuję dla wszystkich za zaangażowanie przy porządkowaniu cmentarza. Szczególne podziękowania dla:Jacka Przyguckiego, Michała Żukowskiego, Dariusza Giejszterowicza, Mariusza Różańskiego, Damiana Marchel, Andrzeja Sołdyńskiego, dla dwóch uczniów suwalskiego Gimnazjum nr.4 Dawida Surmacz i Mateusza Różańskiego, oraz dla Dyrekcji marketu „OBI” Suwałki za wsparcie materiałowe.
Oddzielne serdeczne podziękowania dla Pana Lucjana Staniszewskiego, osoby która od początku wspiera nasze działania przy cmentarzu.

Offline aizdes

  • Nowy
  • Wiadomości: 5
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Renowacja cmentarza wojennego w Smolanym Dębie koło Krasnopola
« Odpowiedź #1 dnia: 11 Paź, 2012, 20:50:39 »
Majors świetny artykuł, ale super inicjatywa towarzystwa! Te  elementy naszego regionu musimy kontynuować aby nie zostały zapomniane.

Offline PIKASON

  • MPS S-ki
  • Super Poster
  • ****
  • Wiadomości: 503
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Renowacja cmentarza wojennego w Smolanym Dębie koło Krasnopola
« Odpowiedź #2 dnia: 11 Paź, 2012, 22:51:04 »
Pięknie  :spoko: gratuluję wytrwałości  :spoko:

Mam nadzieję że władze lokalne będą Wam pomagać w tych pracach. Szkoda że raczej jest tak : innym nie pozwolimy ale też sami nie zrobimy  :dokitu:


Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5252
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Renowacja cmentarza wojennego w Smolanym Dębie koło Krasnopola
« Odpowiedź #3 dnia: 11 Paź, 2012, 23:03:44 »
Ogrom włożonej pracy najlepiej widać porównując pierwsze i ostatnie zdjęcie. Wyrazy uznania  :spoko:

Odnośnie dylematu angażowania się w renowację cmentarza żołnierzy zaborczych armii, podaję link do wspomnianego artykułu, w którym kwestia ta i intencje są dokładnie wyjaśnione http://www.ojczyzna-suwalszczyzna.pl/artykuly/42-dlaczegocmentarze.html