Autor Wątek: My Family History in Suwalki  (Przeczytany 32570 razy)

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 417
Odp: My Family History in Suwalki
« Odpowiedź #60 dnia: 22 Lip, 2010, 22:33:08 »
Na temat ksiąg hipotecznych.
Od 1927 r. w miejscowej prasie zaczęły ukazywać się takie oto informacje. cyt.

                                                                Obwieszczenie
Wydział Hipoteczny Sądu Okręgowego w Suwałkach obwieszcza, iż z powodu wywiezienia przez władze litewskie odnośnych ksiąg hipotecznych i celem wznowienia tychże , wyszczególnione niżej nieruchomości wywołane zostały do ponownej regulacji hipotecznej.

Tu spis nieruchomości  i termin rozpatrywania sprawy.

W terminach powyższych  osoby interesowane  winny zgłosić w kancelarii hipotecznej swoje prawa do tych nieruchomości pod skutkami prekluzji .


Na razie nie znalazłem w tych spisach  nieruchomości które by nas interesowały.

                                       

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 417
Odp: My Family History in Suwalki
« Odpowiedź #61 dnia: 23 Lip, 2010, 10:49:22 »
Pisałem już wcześniej o konwersji  / zmianie wyznania /. Podaję link do bardzo ciekawego artykułu na ten temat, dotyczy Żydów głównie na Suwalszczyżnie Zwróć uwagę na motywację i okoliczności w których podejmowano tak trudne decyzje.
http://www.pawelpilarczyk.com/studjud/sj17mark.pdf

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 417
Odp: My Family History in Suwalki
« Odpowiedź #62 dnia: 27 Lip, 2010, 18:47:51 »
         Laura Blackwell de Gozdawa Turczynowicz

Urodzona w 1878 r. w Kanadzie. Karierę operową rozpoczęła w 1900 r. Koncertowała w USA, Niemczech. W 1907 r. wyszła za mąż za prof. Uniwersytetu Jagiellońskiego Stanisława Gozdawę Turczynowicza, który od 1911 r.  pracował jako inżynier hydrotechnik w rosyjskim Ministerstwie Rolnictwa na Północne Gubernie Królestwa Polskiego. Mieszkali w Suwałkach, gdzie zastała ich I wojna światowa. Laurze wraz z dziećmi udało się wyjechać w1915 r. do USA, gdzie w 1916 r. ukazały się jej wspomnienia obejmujące okres 1914 – 1915
Pieniądze ze sprzedaży tej książki miały wesprzeć organizowany przez Helenę Paderewską  / żonę przyszłego prezydenta  Ignacego Paderewskiego / Polski Biały Krzyż . Organizacja ta opiekowała się formowanymi w USA ochotniczymi oddziałami polskimi / pózniej Armia Hallera

>>> Link <<<
« Ostatnia zmiana: 27 Lip, 2010, 19:04:12 wysłana przez noka »

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 417
Odp: My Family History in Suwalki
« Odpowiedź #63 dnia: 02 Sie, 2010, 18:50:37 »
      Ludwik Wacław de Rawicz Szaciński

Chyba dwa lata temu do Suwałk przyjechała praprawnuczka królewskiego fotografa Ludwika Szacińskiego, w poszukiwaniu rodzinnych korzeni. W „Tygodniku Suwalskim” był artykuł na ten temat, którego niestety nie mogę odnaleźć, ale zebrałem trochę materiałów, uzupełniających ten artykuł, bo postać bardzo ciekawa.

Urodzony 16.04.1844 r. w Suwałkach, zmarł w 1894, syn Feliksa Szacińskiego, adiunkta Towarzystwa Kredytowego w Suwałkach. Miał 19 lat kiedy wybucha Powstanie Styczniowe, bierze w nim udział, po jego upadku jak większość, którym udało się uniknąć Syberii, ucieka za granicę. Trasa tej ucieczki nie jest do końca jasna. Raczej na pewno, tak jak pisze zaprzyjaźniony z nim Stanisław Przybyszewski / poeta, dramaturg okresu Młodej Polski, skandalista, przedstawiciel cyganerii artystycznej /przez jakiś czas był w Wurzburgu w Bawarii. Tam praktykował u wybitnego fotografa niemieckiego Carla Dauthendeya. W 1865 r. osiedla się w Norwegii, gdzie panował wówczas wspólny szwedzko-norweski król Karol XV. Jak pisze o nim Przybyszewski ...jowialny, bardzo kochany, wynalazca wspaniałego trunku, który od rana do nocy popijał...
Najprawdopodobniej kontakty z dworem królewskim ułatwił Szacińskiemu fakt przynależności do tamtejszej loży masońskiej, w której z czasem zaczął odgrywać znaczącą rolę. Masoneria w Skandynawii stanowiła podporę monarchii, a wielkimi mistrzami bywali następcy tronu i bracia królewscy.
Zanim został królewskim fotografem, jego praca na dworze polegała na dozorze i tresurze psów myśliwskich.
Na emigracji nigdy nie czuł się dobrze. Przybyszewski cytuje swoją ostatnią z nim rozmowę. „...Niech Pan czym prędzej ten kraj opuści-tu żaden Polak długo nie wytrzyma- tęsknota za krajem go zabije, prędzej czy póżniej. Ja tu już przeszło 30 lat, a z każdym rokiem gorzej i gorzej. Było to powiedziane z tak ciężkim i przeraźliwym smutkiem. W 3 dni póżniej Szaciński już nie żył. Nabił swoją lefoszówkę i rozsadził czaszkę...”.
Szaciński już wcześniej kazał sprowadzić woreczek ziemi z Polski / być może z Suwałk /.Trumnę  zgodnie z jego życzeniem, pokryto flagą z białym orłem.
Był jednym z największych fotografów końca XIX w. Ciekawe że Norwedzy o nim pamiętają a my ciągle o Marii Konopnickiej.
http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=no&u=http://www.nb.no/pm/fotograf.php%3Ffotograf_id%3D2754%26navn%3D%26m_saml%3D%26kjonn%3D%26tittel%3D%25knud%26eiernavn%3D%26stikkord%3D%26year_from%3D%26year_to%3D%26stedsnavn%3D%26genre_code%3D%26country_code%3D%26fylke_code%3D%26startid%3D0&ei=d99WTNORAd6qsQaX7M3iAQ&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=10&ved=0CDoQ7gEwCTgK&prev=/search%3Fq%3DSzaci%25C5%2584ski%2BLudwik%26start%3D10%26hl%3Dpl%26sa%3DN%26prmd%3Do
http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Ludwik_Szacinski

Offline noka

  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 4514
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: My Family History in Suwalki
« Odpowiedź #64 dnia: 02 Sie, 2010, 19:31:05 »
Dla mnie historia zupełnie nieznana. Dzięki za tę ciekawostkę.

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 417
Odp: My Family History in Suwalki
« Odpowiedź #65 dnia: 28 Sie, 2010, 10:01:19 »
Nie wiedziałem gdzie to umieścić. A rzecz jest ważna, wreszcie zbiory suwalskiego Archiwum obejrzy nie kilkadziesiąt osób, a setki. Brawo Archiwum i więcej takich wystaw.
http://www.suwalki.ap.gov.pl/folder2.pdf

//Poprawione :)// the_mask
« Ostatnia zmiana: 28 Sie, 2010, 10:47:24 wysłana przez the_mask »

tojaaaa

  • Gość
Odp: My Family History in Suwalki
« Odpowiedź #66 dnia: 30 Sie, 2010, 09:19:23 »
Witam
Zbieram materiały do książki "Turcy na Lubelszczyźnie" i własnie trafiłem na dyskusję z Gulapoglu. Tak się składa, że w Lublinie mieszkał jego krewny (może nawet brat pradziadka Gulapoglu). Rzecz w tym, że w paszporcie tureckim po reformie alfabetu była nieco inna pisownia "nazwiska" (Turcy nie mieli wtedy nazwisk). Nazywał się on Halil Gu(u z kropkami)lab Oglu (tureckie g) Efendi   (inaczej Halil Guelab Oglu Efendi (nie mam czcionki tureckiej), ur. 1887 w Hemsin (turckie sz/sh/ s z ogonkiem), syn Hasana Efendiego. W 1932 r. wyjechał do Augustowa. Tej rodzina wcześniej należy też szukać w Grodnie.
Andrzej Kaproń
andrzej.kapron@op.pl

tojaaaa

  • Gość
Odp: My Family History in Suwalki
« Odpowiedź #67 dnia: 30 Sie, 2010, 10:36:22 »
po turecku nazywał się: Serif Gulab Oglu Efendi (pierwsza litera imienia to S z ogonkiem, nasze sz), Gu (umlauf)lab a dalej jak poprzednio i tak trzeba szukac
 Polacy mogli go pisac Szerif Gulab Ogły, albo tylko Szeryf Gulab

W rosyjskim internecie po rosyjsku nic nie ma.
W Archiwum w Suwałkach muszą być wpisy w Kancelarii Gubernatora (ruch cudzoziemców), a w międzywojennej w Starostwie Powiatowym (rejestracja obywateli tureckich), i tam powinny być dokladne wpisy.

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 417
Odp: My Family History in Suwalki
« Odpowiedź #68 dnia: 30 Sie, 2010, 15:16:01 »
Problem z którym tu próbowaliśmy się zmierzyć i pomóc Gulapoglu, to brak informacji o jego prababce Havie, która mogła być Polką, Niemką, Żydówką. Niestety jak dotychczas nie udało się. Ale jeżeli ten temat jest, jak sądzę, dobrze Ci znany, czy mógłbyś, choćby w dużym skrócie, przybliżyć jak wyglądał proces przechodzenia kobiet na wiarę muzułmańską / XIX w./, jak częste to były przypadki i jakiej narodowości głównie były te kobiety.
Gulapoglu, który jak sądzę zagląda tu, na pewno ucieszy się z kontaktu z Tobą.

tojaaaa

  • Gość
Odp: My Family History in Suwalki
« Odpowiedź #69 dnia: 30 Sie, 2010, 16:26:37 »
Badanie spraw tureckich to gehenna! W dokumentach urzędnicy pisali, jak chcieli. Ale bez poprawnego zapisu "nazwiska", to masakra, bo większość z nich na ziemiach polskich była spokrewniana albo pochodzili z tych samych okolic. Jeden drugiego ściągał. Wiem, że szukacie tej żony, ale ona musi być w papierach starostwa z początku lat 20. Skoro miała imię Ludwika, to raczej była Polką. Jeśli jest Pan z Suwałk, to może Pan na miejscu w Archiwum zajrzeć. Jeden dzień roboty, bo tam powinny być tylko ankiety cudzoziemców. (Gdyby Pan spisywał dane, to chętnie bym się z nimi przy okazji zapoznał).
Osobiście dotarłem tylko do 2 przypadków ślubu, w obu Turcy przeszli na chrześcijaństwo.
Do dzisiaj przyjeżdżają gł. mężczyźni, żony zostają w Turcji. Czasem ściągają żonę, albo całą rodzinę. Kiedyś to było sporadyczne, wysyłali po prostu pieniądze do Turcji. Jeśli chodzi o piekarzy, to były dwa regiony pochodzenia a) Rize i okolice b) Kaukaz. Część Turków w Suwałkach była m.in. w Lublinie, bo oni bardzo często zmieniali miejsce. Tak naprawdę to właścicielami było tylko paru Turków, a reszta u nich pracowała w różnych miastach.
Andrzej

tojaaaa

  • Gość
Odp: My Family History in Suwalki
« Odpowiedź #70 dnia: 30 Sie, 2010, 16:38:26 »
Panie Krzysztofie, zajrzyj jeszcze do Kancelarii Gubernatora i Rządu Gubernialnego, tam są rejestry cudzoziemców wg poddaństwa, a przynajmniej powinny być.

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 417
Odp: My Family History in Suwalki
« Odpowiedź #71 dnia: 30 Sie, 2010, 19:32:31 »
Niestety nie jestem z Suwałk, a akta Kancelarii Gubernatora i akta Rządu Gubernialnego Suwalskiego są w Archiwum w Białymstoku.
Bardziej liczyłbym na księgi metrykalne. Dwójka ich dzieci  urodziła się chyba w Suwałkach, więc gdzieś powinny być zapisane. Tylko pytanie gdzie?

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 417
Odp: My Family History in Suwalki
« Odpowiedź #72 dnia: 30 Sie, 2010, 19:49:06 »
Właśnie przed chwilą znalazłem w „ Wyborczej „informację o cebularzach i  chlebkach  z rodzynkami, które robił w Zamościu Abdullah Ogły z Zamościa. To pewnie efekt Twoich badań.

tojaaaa

  • Gość
Odp: My Family History in Suwalki
« Odpowiedź #73 dnia: 30 Sie, 2010, 22:28:26 »
Antoni Abdułłach-Ogły, podobnie jak syn, to znana postać i dobrze opisana w Zamościu. I nie moja zasługa, a po prostu ludzie wspominają piekarnię.
Szukanie metryki zajmie więcej czasu. Byli poddanymi tureckimi i mogli zarejestrować poza Imperium Rosyjskim. Takie cuda też się zdarzały, a dziecko miało dokumenty tymczasowe.
Rosjanie w rejestrach też robili adnotacje o rodzinie!
Andrzej

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 417
Odp: My Family History in Suwalki
« Odpowiedź #74 dnia: 01 Wrz, 2010, 12:06:13 »
Rosjanie uciekinierzy i Rosjanie zaborcy, tworzyli mozaikę narodowościową Suwałk i historię tego miasta. Warto więc przypomnieć o tym. Poniżej artykuł o historii parafii  prawosławnej w Suwałkach i nieco ciekawej statystyki.
http://www.mm.pl/~rocam/edi/su/historia.html
« Ostatnia zmiana: 01 Wrz, 2010, 12:06:51 wysłana przez the_mask »