Autor Wątek: Genealogia - o ludziach, miejscach i wydarzeniach  (Przeczytany 13512 razy)

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 425
Genealogia - o ludziach, miejscach i wydarzeniach
« dnia: 04 Sty, 2011, 10:35:38 »
Genealogia to nauka pomocnicza historii ze swoim specyficznym warsztatem badawczym. Ale też zupełnie słusznie znalazła się w centrum zainteresowania milionów ludzi na świecie /vide Gulapoglu/, bo i niby dlaczego mamy obowiązkowo znać tylko koneksje rodzinne  tych wielkich, a własnych korzeni już nie. Żaden znaczący fakt historyczny nie zaistniał by bez udziału naszych przodków, żadne miejsce na mapie nie stało by się wsią, miastem bez nich i nie byłoby nas gdyby nie przetrwali.
Suwałkom wkrótce „stuknie” 300 lat. Te 300 lat to 10 pokoleń. Ile suwalskich rodów może ten jubileusz świętować razem z miastem, zależne jest tylko i wyłącznie właśnie od genealogów amatorów, żaden naukowiec nie będzie tego robił.
Dla tych którzy jeszcze nie połknęli bakcyla zgłębiania tej zupełnie innej historii, znacznie przyjemniejszej bo bliskiej, poniżej link. Możecie tam sprawdzić kto mieszkał w Suwałkach i parafii suwalskiej pod koniec XVIII w
/ sprawdzić aktywne „i” , są tam dodatkowe informacje/ Zwróćcie również uwagę na wolontariuszy, autorów tych spisów Bartosza Choroszewskiego i Janinę Cichosz, bo to dzięki ich mrówczej pracy możemy to obejrzeć nie wychodząc z domu.
http://www.geneteka.genealodzy.pl/index.php?rid=44&from_date=1797&to_date=1800&search_lastname=&rpp2=50&rpp1=0&bdm=B&url1=&w=10pl&op=gt

Offline vena

  • Super Poster
  • ****
  • Wiadomości: 658
  • Płeć: Kobieta
Odp: Genealogia - o ludziach, miejscach i wydarzeniach
« Odpowiedź #1 dnia: 04 Sty, 2011, 14:08:45 »
Krzysztof, podziwiam Cię za te "grzebanie" w historii  :D Gdyby nie Ty, nie mielibyśmy tylu możliwości w odkrywaniu historii naszego miasta i naszych przodków. Przyznam, że lubię dociekać korzeni rodzinnych ale z braku możliwości nie czynię tego, czasem, gdy jestem w Suwałkach pytam rodzinę o pewne sytuacje rodzinne ale na tym się kończy. Brak czasu powoduje, że nie rejestruję nigdzie wydarzeń, które były kiedyś, a szkoda, dlatego kiedy tylko mogę zapisuję (na bieżąco) ważniejsze sytuacje rodzinne dla moich dzieci, bo wiadomo, pamięć jest zawodna, a z takim "pamiętnikiem" będzie łatwiej wrócić do wspomnień ;)
Mój teść przez lata zbierał informacje dotyczące jego przodków i stworzył nawet drzewo genealogiczne z herbem włącznie. Mam nadzieję zobaczyć w wakacje jego "wypociny" wykonane w jakiś artystyczny sposób (w formie obrazu czy coś takiego).
Dziękuję Krzysztofie, że umożliwiasz nam rozwój świadomości historycznej dotyczącej naszego miasta, tym bardziej, że o ile sobie dobrze kojarzę, nie jesteś z Suwałk?
Ludzie dobrej woli pouczają. Ludzie złej woli straszą.

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 425
Odp: Genealogia - o ludziach, miejscach i wydarzeniach
« Odpowiedź #2 dnia: 04 Sty, 2011, 16:37:56 »
Nie jestem z Suwałk, ale przez przodków  „ po kądzieli” związany jestem z Suwałkami. Miasto i jego historia dzięki temu stały mi się bliskie. Gdzieś przeczytałem, że Suwalszczyzna jest tak urokliwa i każdy chciałby mieć tam swoją „małą ojczyznę” i chyba coś w tym jest. Ot takie jak widzisz sentymenty.
Będę wstawiać tu jakieś informacje i linki przydatne w poszukiwaniach, ale możecie również zadawać pytania, jeżeli będę umiał podpowiem. Sądzę że można tu wstawiać jakieś krótkie, ciekawe historie rodzinne / pamiętając o ochronie danych osobowych/.

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 425
Odp: Genealogia - o ludziach, miejscach i wydarzeniach
« Odpowiedź #3 dnia: 06 Sty, 2011, 14:02:14 »
W historii funkcjonuje taka bardzo ważna kategoria czasoprzestrzeni, innymi słowy mówiąc czas i miejsce „dziania się”. Ten sam człowiek w innym otoczeniu może być zupełnie kimś innym. To tak w ogromnym skrócie i tytułem wstępu.
O osadnictwie na Suwalszczyźnie nie będę pisał, bo tych informacji jest sporo. Natomiast to na co chciałem zwrócić uwagę to jej wielokulturowość, która musiała wycisnąć swoje piętno na poszczególnych członkach tej społeczności ale też zaowocować mieszanymi małżeństwami.
Po 1866 r. ziemie Królestwa Polskiego Rosja podzieliła na 10 guberni. Gubernia Suwalska była jedyną gubernią o większości niepolskiej.
Wg. spisu z 1897 r. zamieszkiwało ją 304 tys. Litwinów /52 % /, 134 tys. Polaków /23 % /, 59 tys. Żydów /10 %
30 tys. Niemców / 5 %/, 27 tys. Białorusinów, 24 tys.  Rosjan no i Tatarzy.
I czy nam się to podoba czy nie, Suwalszczyzna to taka miniaturka Rzeczpospolitej Obojga Narodów. Mickiewicz urodził się na Białorusi, pisał „Litwo ojczyzno moja”, a myślał o Polsce. Taka była ta
 I Rzeczpospolita i rozbiory jak widać tego nie zmieniły/ wystarczy zobaczyć kto brał udział w powstaniach
XIX w. /


Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 425
Odp: Genealogia - o ludziach, miejscach i wydarzeniach
« Odpowiedź #4 dnia: 06 Sty, 2011, 19:08:47 »
Wyspa Ellis Island w USA to część historii suwalskich rodzin. Różne były powody tej emigracji. Najczęściej ekonomiczne, ale dla młodych mężczyzn to była ucieczka przed wojskiem /służba w wojsku rosyjskim trwała wówczas 6 lat/. Na przełomie XIX i XX w. najczęściej emigrowano z Galicji i właśnie Guberni Suwalskiej.
Poniżej link do artykułu Małgorzaty Szejnert, który jest fragmentem jej książki „Wyspa klucz”
http://wyborcza.pl/1,76842,6436812,Amerykanska_selekcja.html

Dla tych którzy jeszcze nie szukali swoich krewnych na listach pasażerów statków przypływających do portu Ellis Island poniżej link. Nazwiska i nazwy miejscowości bardzo zniekształcone /spisy fonetyczne/. W rubrykę Town name wpisać „Suwalk” lub „Luwalk”. A jeżeli ktoś chce przeszukać bazę wg. nazwiska / Last name/, bardzo musi wysilić wyobraźnię, żeby zniekształcić poszukiwane nazwisko. Żeby obejrzeć oryginalną listę pasażerów /Text Manifest/ z dodatkowymi informacjami, trzeba zarejestrować się na stronie Ellis Island / jestem zarejestrowany, więc w razie jakiejś pilnej potrzeby, mogę pomóc/
[url][http://stevemorse.org/ellis2/ellisgold.html/url]



Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 425
Odp: Genealogia - o ludziach, miejscach i wydarzeniach
« Odpowiedź #5 dnia: 08 Sty, 2011, 14:24:22 »
Żeby wylądować na Ellis Island trzeba było najpierw wydostać się z Rosji, a to nie było takie proste. Z Suwałk i okolicy wynajętą furmanką, z tymi tobołami i pierzynami jechano najprawdopodobniej do Wierzbołowa, granicznej stacji kolejowej między Rosją i Prusami. Stąd już można było podróżować przez Prusy do portów w Bremie i Hamburgu, a tam wsiąść na statek do Ameryki.
Ponieważ urzędowe procedury pochłaniały masę czasu / na paszport czekało się 3 miesiące/ i pieniędzy, większość przyszłych emigrantów korzystała z usług niemieckich kampanii oceanicznych. Agenci kampanii sprzedawali bilety na statki i za dodatkową opłatę gwarantowali bezpieczną przeprawę z Rosji do Niemiec i przez Niemcy do portów. Oczywiście najpierw skusiwszy klientów opowieściami o życiu  „za Wielka Wodą”.
Wokół Wierzbołowa kwitł potężny biznes emigracyjny, w którym brały udział i rywalizujące ze sobą kampanie okrętowe i skorumpowani urzędnicy, a kandydaci na emigrantów musieli zaspokoić ich wyjątkową pazerność.

Poniżej linki do zdjęć z Wierzbołowa leżącego dawniej w Guberni Suwalskiej.

http://www.aukcjoner.pl/gallery/002171975-.html
http://centrum.pogranicze.sejny.pl/pocztowki-list.php?Swarunki=temat1%20~*%20'Polsko%20-%20Pruska'%20OR%20temat2%20~*%20'Polsko%20-%20Pruska'%20OR%20temat3%20~*%20'Polsko%20-%20Pruska'%20OR%20temat4%20~*%20'Polsko%20-%20Pruska'&session_id=1636876bb775a5d9af316ccca8e48fdb

http://www.bagnowka.com/search.php?g=1&town=Wierzbolowo&surname=

Offline grUsznikowski

  • Forumowicz
  • *
  • Wiadomości: 34
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Genealogia - o ludziach, miejscach i wydarzeniach
« Odpowiedź #6 dnia: 09 Sty, 2011, 00:23:52 »
No tylko dobre strony geenalogiczne sa platne i ciezko ludziom czegos dojsc ,nieprawdaz.Ja sam probowalem czegos dociec i sieskonczylo na zapalach, bo mysle ze moje nazwisko jak i rodzina to nienalezy do polskich.

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 425
Odp: Genealogia - o ludziach, miejscach i wydarzeniach
« Odpowiedź #7 dnia: 09 Sty, 2011, 12:46:03 »
Masz rację że wiele stron, to strony płatne / o różnej maści biurach genealogicznych nie wspomnę/. Nie zgodzę się jednak, że te płatne to są takie dobre, albo że nie da się ich ominąć. Wiele tych poważniejszych, płatnych stron, od czasu do czasu pozwala na wolny wstęp. Jeżeli wiesz gdzie i czego szukasz, to prędzej czy później i nawet przy miernej znajomości języka coś tam zawsze znajdziesz. W historii i genealogii niezbędna jest cierpliwość, bez niej nie ma tej adrenaliny, nie ma jej też wtedy kiedy masz wszystko podane na tacy.
Pamiętaj również o tym, że genealogia to nie tylko ustawienie w jakimś porządku krewnych / do czego niezbędna jest znajomość akt metrykalnych/. Nie wiem jak bardzo jesteś w tych poszukiwaniach zaawansowany, ale podam taką ogólną zasadę.
- jeżeli szukamy na stronach z jęz. polskim, w Google wpisujemy poszukiwane nazwisko i genealogia
- na stronach z jęz. angielskim  nazwisko i genealogy
- na stronach z jęz. niemieckim nazwisko i genealogienetz lub Familienforschung
Dzięki temu szybciej można trafić na jakiś ślad, lub na forum gdzie jakaś „dobra dusza „ wspomoże.

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 425
Odp: Genealogia - o ludziach, miejscach i wydarzeniach
« Odpowiedź #8 dnia: 10 Sty, 2011, 21:38:46 »
Podróż statkiem to była dla emigrantów kolejna próba. Parowce  zabierały 2-3 tys. pasażerów. Znaczna większość płynęła 3 klasą pod pokładem. Na przełomie wieków taka podróż trwała ok. 2 tygodni,  w bardzo trudnych warunkach. Jedna „kajuta” musiała pomieścić ok. 500 osób gnieżdżących się na piętrowych pryczach. Bardzo kiepsko karmiono, ale szczególnie dawał się we znaki brak wody. Kiedy przegląda się listy pasażerów widać jak wiele rodzin emigrowało z małymi dziećmi i jakie musiało być to trudne. Mężczyźni najczęściej wyjeżdżali pierwsi i kiedy już dostali pracę i jakiś kąt sprowadzali rodzinę. A. Mazurek swoją książkę „ Kraj a emigracja” ozdobił listami emigrantów do rodzin, pełnymi tak „praktycznych” rad że ąż proszą się o zacytowanie.
„...Kochana żono, pamiętaj o dzieciach, nie daj im latać jak będziecie na okręcie samem bez opieki twej. Bywają zdarzenia, że jak okręt się bója, to niejeden się przewróci i głowę rozbije i po schodach uważnie choćcie na pokłat bo niejeden po schodach zjedzie na dupie i co sobie złamie. I pamiętaj żono właś na górne łuszka, na dolne nie właś bo jak zaczno rzygać z górnych łuzek to prosto tym co na dolnych łuszkach leżą to na łeb rzygają, co za przyjemność. I pisze ci moja żono kóp sobie taki nocnik blaszany, bo byłoby za trudno w każdy raz iść do wychotka...”

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 425
Odp: Genealogia - o ludziach, miejscach i wydarzeniach
« Odpowiedź #9 dnia: 14 Sty, 2011, 12:56:04 »
To co jest interesującego w emigracji z Guberni Suwalskiej to fakt, że to głównie stąd emigranci zasilili przemysł wydobywczy w Pensylwanii. Jak pisze Wacław Kruszka w swojej „Historii Polski w Ameryce” stanowili zdecydowaną większość w polskich parafiach okręgu górniczego Nanticoke.
Jednym z dość istotnych źródeł przy poszukiwaniu „zagubionych” krewnych są cmentarze. Znalazłem dwa takie spisy z cmentarzy w hrabstwie Nanticoke gdzie jest dużo „suwalskich” nazwisk / jeden polski i jeden litewski/
Ponieważ spisy są w Wordzie podaję co wpisać w Google.
- St. Stanislaus Polish Cemetery- Anunciation B
- Our Lady of Calvary Cemetery Township, Schuylkill
  Niestety nazwiska są czasem bardzo zniekształcone.

Offline vena

  • Super Poster
  • ****
  • Wiadomości: 658
  • Płeć: Kobieta
Odp: Genealogia - o ludziach, miejscach i wydarzeniach
« Odpowiedź #10 dnia: 14 Sty, 2011, 13:37:07 »
Krzysztofie, czy ta lista osób nieżyjących przedstawia tylko nazwiska pochodzące z Suwałk i okolic czy z całego kraju? Przejrzałam trochę i widzę, że bardzo dużo Polaków żyło tam w od czasóww przedwojennych.
Mojego teścia rodzina (wujek czy ciotka) osiadła w Pensylwanii i z tego co wiem nadal żyją tam jacyś kuzyni ale nie znam szczegółów, muszę podpytać, bo może znajdzie się okazja żeby odgrzebać jakieś kontakty jeśli oczywiście obie strony będą tego chciały  :)
Ludzie dobrej woli pouczają. Ludzie złej woli straszą.

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 425
Odp: Genealogia - o ludziach, miejscach i wydarzeniach
« Odpowiedź #11 dnia: 14 Sty, 2011, 18:00:27 »
Nie sadzę żeby wszystkie osoby tam pochowane pochodziły z Suwalszczyzny. To co jest niezbędne do identyfikacji to nazwisko, imię, data urodzenia / w przybliżeniu/ i poprzednie miejsce zamieszkania. Kiedyś z ciekawości sprawdzałem rodzeństwo swego macierzystego dziadka / brat i siostra/. Na początku XX w. wyjechali wszyscy łącznie z dziadkiem i kuzynami /mężczyźni uciekali przed wojskiem/. Dziadek wrócił ponieważ w Suwałkach pozostała matka, brat i siostra zostali w Stanach. Trochę danych miałem, imiona rodziców i daty urodzenia, wiedziałem też że brat pracował w Detroit w jednej z fabryk Forda i że w latach
60-tych cała czwórka jego dzieci zmieniła nazwisko. Synowie zmienili nazwisko na bardziej „amerykańskie” ze względu na ostracyzm otoczenia wobec Polaków, a córki wyszły za mąż. Wydawałoby się że sytuacja jest beznadziejna. Wprawdzie znalazłem na jednej ze stron jego akt ślubu, w censusie z 1930 r. daty urodzenia jego dzieci, ale na tym koniec. W ubiegłym roku zmarła jedna z jego córek a ja zupełnie przypadkowo trafiłem na jej nekrolog, / w nekrologu informacje o jej dzieciach i wnukach, łącznie z adresami/. W każdej chwili mogę ten kontakt nawiązać i wyjaśnić kilka szczegółów dotyczących reszty rodzeństwa.
Jednej rzeczy nie udało mi się dotychczas wyjaśnić,  kiedy wyjechali do Stanów, nie ma ich na żadnej liście pasażerów /chyba poszli pieszo/.

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 425
Odp: Genealogia - o ludziach, miejscach i wydarzeniach
« Odpowiedź #12 dnia: 15 Sty, 2011, 16:22:41 »
O Witoldzie Urbanowiczu i 303 dywizjonie wiedzą wszyscy, ale jest jeszcze wielu Suwalczan którym należy się choćby krótkie wspomnienie. Zebrałem trochę informacji o innym lotniku pochodzącym z Suwalszczyzny.
Kapitan Marian Józef Dziadul urodził się 5.03 1905 r. w Filipowie, prawdopodobnie w rodzinie nauczyciela Józefa Dziadula. Do 17.09.1939 r. służył w 10 dywizjonie bombowym jako oficer operacyjny. W kampanii wrześniowej uczestniczył w 2 misjach/ ataki na niemieckie dywizje pancerne w okol. Radomsko-Częstochowa i Rzeszów-Lwów/. Po 17.09.1939 r. przez Rumunię ucieka do Francji a następnie do Anglii, gdzie lata w 304 dywizjonie jako nawigator. W ostatniej misji – nalot na Bremę 26.06.1942 r. jego samolot został zestrzelony nad morzem. Ciało kpt. Dziadula zostało wyrzucone na brzeg i odnalezione 1.07.1942 r / pogrzeb na morzu z honorami wojskowymi/
Linki dla tych którzy poszukują krewnych służących w RAF / po lewej stronie „Lista Bajona” i „ Lista Krzystka”/ , bądź przebywających w W. Brytanii w obozach przejściowych.
http://www.polishairforce.pl/

http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.polishresettlementcampsintheuk.co.uk/&ei=I7UxTdPgDo_AswaEkOyKCg&sa=X&oi=translate&ct=result&resnum=1&ved=0CB8Q7gEwAA&prev=/search%3Fq%3DPolish%2Bresettlement%2Bcamps%2Bin%2Bthe%2BUK%26hl%3Dpl%26biw%3D1341%26bih%3D708%26prmd%3Divns
« Ostatnia zmiana: 15 Sty, 2011, 19:12:04 wysłana przez noka »

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 425

Offline Krzysztof

  • Weteran
  • ***
  • Wiadomości: 425
Odp: Genealogia - o ludziach, miejscach i wydarzeniach
« Odpowiedź #14 dnia: 18 Sty, 2011, 18:03:11 »
Aleksander Klizowski

Urodził się 15.01.1874 r. w Suwałkach, w rodzinie trębacza wojskowego Iwana Klizowskiego,  pochodzącego z Białorusi. Aleksander uczył się w suwalskim gimnazjum, ale ze względu na trudną sytuację finansową rodziny musiał zrezygnować i zgodnie z życzeniem ojca zaciągnął się jako ochotnik w 19-tym pułku strzeleckim. W latach 1893-1895 uczy się w szkole wojskowej w Wilnie, a następnie służył w pułku kwaterującym w Rydze. Miał jakiś swój udział w rewolucji 1905- 1907, co uniemożliwiło mu dalszą karierę wojskową, chociaż został zmobilizowany w czasie I wojny światowej i dosłużył się stopnia kapitana. Ożenił się i wraz z żoną Niemką prowadził nieduży mająteczek / dzisiejsza Łotwa/. Jak sam o sobie pisze, kiedy wśród rozlicznych obowiązków miał wolną chwilę studiował filozofię Wschodu i pisał książki związane z tą tematyka.
Uważany jest za jednego z prekursorów Nowej Ery.